Rosja ratuje swój futbol przed krachem. Zapłacić mają za to palacze, pijacy i hazardziści

Masowy eksodus zagranicznych piłkarzy, brak dochodów z europejskich pucharów i znaczny spadek dochodów z kontraktów reklamowych - to czeka rosyjski futbol przez decyzję o wykluczeniu tamtejszych klubów z międzynarodowych rozgrywek. Rosyjska federacja przygotowała rozwiązania, które zapewniają rocznie 23 miliardy rubli dodatkowych dochodów, co ma uchronić ligę i kluby przed plajtą.

Decyzja UEFA o wykluczeniu rosyjskich drużyn z rozgrywek międzynarodowych sprawiła, że tamtejsze kluby i reprezentacje znalazły się w bardzo trudnym położeniu. Liga straci wysokie miejsce w rankingu krajowym UEFA, a kluby stracą rozstawienia w europejskich pucharach w przyszłych latach, o ile zostaną do nich dopuszczone. 

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Problem jest jednak głębszy i dotknie też samej ligi. Rosyjski Związek Piłki Nożnej już szacuje, że tylko w tym roku jego dochody będą niższe o miliard rubli. Federacja przygotowała plan, który ma uchronić rosyjski futbol od załamania. W jego skład wchodzą specjalne ulgi podatkowe oraz dodatkowe źródła finansowania, które mają zapewnić około 23 miliardów rubli rocznie. Pieniądze te trafią klubów, ligi oraz regionalnych związków piłkarskich.

Rosyjski futbol walczy o przetrwanie

Rosyjski związek planuje albo obniżyć, albo całkowicie znieść szereg obciążeń podatkowych nakładanych na kluby. Jednym z największych dodatkowych dochodów byłby ten od zakładów bukmacherskich. Federacja chce, by 1,5 proc. od wartości każdego zakładu było przekazywane na piłkę nożną, co rocznie miałoby dać ponad 9,2 miliarda rubli.

Real Madryt fetuje gola, który dał mu awans do finału Ligi MistrzówKasparow wygrywał nie dając mata, ale zakładając zegarek. Real Madryt też to ma

Nie wiadomo, co na to sami bukmacherzy, którzy tylko w czwartym kwartale zeszłego roku przekazali federacji 762 miliony rubli. Teraz w skali roku ta kwota mogłaby wzrosnąć aż trzykrotnie. Rosyjskie media spekulują, że przy takim wzroście bukmacherzy mogliby się zbuntować i wycofać się ze sponsorowania ligi.

Jeszcze więcej pieniędzy miałoby trafić z odliczeń od akcyzy na alkohol oraz papierosy i wyroby tytoniowe. Federacja argumentuje, że byłaby to rekompensata za szkody dla zdrowia wynikające z używania tych produktów w trakcie meczów piłkarskich. Pięcioprocentowy wpływ od akcyzy miałby zapewnić 13,8 miliarda rubli.

Dodatkowy miliard miałyby zapewnić przychody z loterii i gier losowych. Dodatkowy dochód w wysokości 23 miliardów rubli miałby postawić na nogi rosyjski futbol w dobie kryzysu. Kluby mogłyby przeznaczyć te pieniądze na wewnętrzne transfery, szkolenie młodzieży i jako dodatek do utrzymania kosztów do momentu przywrócenia do rozgrywek międzynarodowych.

"Absurdalna" data finału Pucharu Włoch wywołała furię nie tylko w Interze

Propozycje rozwiązań zostały oficjalnie przedstawione 27 kwietnia. Rosyjska federacja ma nadzieję, że rząd zajmie się nimi jak najszybciej. Rosyjskie media sugerują, że rozwiązania spotkały się z dobrym przyjęciem, a ministerstwo finansów wyraziło na nie wstępną zgodę.

Więcej o: