Jest decyzja ws. Jeleny Isinbajewej. MKOl wszystko ogłosił

Czas Jeleny Isinbajewej w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim dobiega końca. Jedna z najlepszych tyczkarek w historii lekkoatletyki po igrzyskach w Paryżu opuści Komisję Zawodniczą MKOL-u. Potwierdziła to oficjalna strona organizacji. Kończy się tym samym jej kadencja, w trakcie której nie obyło się bez wielu kontrowersji.

Jelena Isinbajewa w trakcie sportowej kariery nie bez przyczyny była nazywana "Carycą Tyczki". Rosjanka to m.in. dwukrotna mistrzyni olimpijska oraz trzykrotna mistrzyni świata w tej dyscyplinie. Rywalizowała choćby z Moniką Pyrek (pokonała ją w walce o złoto mistrzostw świata w Helsinkach 2005) czy Anną Rogowską. To także kobieca rekordzistka świata (5,06 m).

Zobacz wideo Polka robi furorę na Euro! Zachwyciła nawet Mbappe i Neymara

"Pupilka Putina", która uciekła z Rosji

Po zakończeniu sportowej kariery zaangażowała się w pracę w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, w którym w 2016 roku trafiła na ośmioletnią kadencję do Komisji Zawodniczej. W jej trakcie nie obyło się bez kontrowersji, zwłaszcza po wybuchu wojny na Ukrainie. Isinbajewa łączyła pracę w MKOl z silnym angażowaniem w sport w Rosji, a także w m.in. polityczną pomoc jej prezydentowi Władimirowi Putinowi. Wielu zwało ją też "pupilką" Putina.

MKOl badał jej powiązania, ale przywrócił. Teraz nadszedł koniec

Gdy jej kraj napadł na naszych wschodnich sąsiadów, sporo osób podejrzewało ją o poparcie i wpieranie wojny. Objęto ją nawet sankcjami, a MKOl chwilowo oddalił ją od pracy, by zbadać jej związki z rosyjską armią. Isinbajewa sama jednak zareagowała. Odcięła się od Putina, uciekła do Hiszpanii, a co do wszelkich tytułów wojskowych, twierdziła, że były one efektem wieloletniego reprezentowania CSKA Moskwa. Szczególnie iż sukcesów miała mnóstwo. To oraz usunięcie zdjęcia z Władimirem Putinem, wystarczyło, by przywrócić ją do pracy. Wszystko to przyniosło jej rzecz jasna krytykę i potępienie ze strony rodaków.

Teraz MKOl poinformował, że jej ośmioletnia kadencja w Komisji Zawodniczej dobiega końca i nie zostanie ona wybrana na kolejną. Podobnie zresztą jak czworo innych członków tego organu. Igrzyska olimpijskie w Paryżu będą ich ostatnim "akcentem", po którym pożegnają się ze stanowiskami. Ich następcy zostaną wybrani drogą głosowania. 

Więcej o: