"Całkowity wstyd". Richardson zabrakło klasy po finale biegu na 100 metrów

Dość osobliwa była konferencja prasowa z udziałem Sha'Carri Richardson, złotej medalistki w sprincie na 100 m na mistrzostwach świata w Budapeszcie. 23-letnia Amerykanka na pytania dziennikarzy odpowiadała dość kąśliwie. I zdaniem wielu przekroczyła granicę.

Ukoronowaniem poniedziałkowej rywalizacji na lekkoatletycznych mistrzostwach świata był sprint na 100 metrów kobiet. Po złoto sięgnęła Amerykanka Sha'Carri Richardson, a podium uzupełniły Shericka Jackson oraz Shelly-Ann Fraser-Pryce. Obie to reprezentantki Jamajki. Szóste miejsce zajęła Polka Ewa Swoboda, która była najlepsza wśród Europejek.

Zobacz wideo Ewa Swoboda zaskoczona po swoim biegu eliminacyjnym. "Nie spodziewałam się tego"

Mistrzyni na 100 m zaatakowała dziennikarzy podczas konferencji. Zniszczyła swój moment chwały

Po wyścigu odbyła się konferencja prasowa z udziałem najszybszej tego wieczora Richardson. 23-latka, mimo momentu wielkiej chwały, nie była w nastroju, aby rzeczowo porozmawiać z przedstawicielami mediów. Sarkastycznie odpowiedziała dziennikarzom, którzy pytali, jak udało jej się podnieść poziom, który prezentowała w zeszłym roku. W finale pobiegła także szybciej niż niecałą godzinę wcześniej w półfinale.

- To oczywiste, że nie zostałam wybrana na mistrzostwa świata w zeszłym roku. Nie musiałeś mi o tym mówić. Ale fakt, że teraz siedzę tutaj jako złota medalistka... Różnica między przeszłością a teraz polega na tym, że twardo stąpam po ziemi, zachowałam wiarę i miałam wokół siebie ludzi, którym na mnie zależy - odpowiedziała Sha'Carri Richardson. - Wyciszyłam wszystkie dźwięki. Zablokowałam media, takie jak ty - powiedziała w kierunku dziennikarza z "LetsRun". 

Odpowiedź sprinterki spotkała się ze śmiechem niektórych obecnych na sali. Natomiast inni koledzy po fachu natychmiast stanęli po stronie dziennikarza. Szanowany przedstawiciel branży Cathal Dennehy, zajmujący się lekkoatletyką, wyraził swoje zażenowanie na X (dawniej Twitter). "Całkowity wstyd" - napisał.

Dziennikarz New York Timesa Scott Cacciola, uważa, że "reakcja zawodniczki była irytująca" i uważa, że "ci, którzy się śmiali i oklaskiwali, zachowali się żenująco". Twierdzi, że "pytanie było całkowicie zasadne i odpowiednie".

Richardson opuściła igrzyska w Tokio po pozytywnym wyniku testu na obecność konopi indyjskich w 2021 r. W zeszłym roku poniosła bolesną porażkę podczas selekcji i nie zakwalifikowała się na mistrzostwach świata w swojej ojczyźnie. Podkreśliła, że "motywacja hejterów doprowadziła ją do tego momentu". 

Więcej o:
Copyright © Agora SA