Polscy koszykarze w fazie pucharowej MŚ 3x3. W ostatnim meczu grupy demolka

Reprezentacja Polski koszykarzy 3x3 awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata. W piątek Polacy najpierw pokonali Chiny 19:15, a nastepnie wysoko przegrali z mistrzami olimpijskimi Łotyszami 9:22, przez co zakończyli rywalizację w grupie C na trzeciej pozycji.

Po środowym zwycięstwie z Japonią (21:13) i wysokiej porażce z Holandią (7:19) reprezentacja Polski koszykarzy 3x3 w składzie Przemysław Zamojski - Łukasz Diduszko - Szymon Rduch - Paweł Pawłowski musiała w piątek walczyć o fazę pucharową mistrzostw świata. Tym bardziej, że jeszcze przed ich pierwszym meczem z Chinami wygraną w grupie C (i bezpośredni awans do półfinału) zapewniła sobie Holandia, która pokonała Łotwę 21:19.

Zobacz wideo Gortat znowu na parkiecie. Gwiazdy zagrały w szczytnym celu

Polacy ograli Chińczyków i zapewnili sobie grę w fazie pucharowej

W spotkaniu z Chińczykami Biało-Czerwoni nie mogli zawieść i nie zawiedli. Potrzebowali chwili, aby się rozkręcić, ale już wraz z upływem drugiej minuty gry rzut z dystansu trafił Szymon Rduch i było 4:1. Po chwili na 6:1 poprawił Zamojski, a gdy po 4 minutach rzut zza łuku trafił także Łukasz Diduszko, prowadzenia 10:3 i awansu do fazy pucharowej Polacy nie mogli dać sobie wyrwać.

Nerwów jednak nie zabrakło, bo Chińczycy byli w stanie zdobyć kilka punktów z rzędu i zbliżyć się na zaledwie dwa (14:16), ale to było wszystko na co było ich stać w tym meczu. Polacy wygrali 19:15 i na mecz przed końcem fazy grupowej byli już pewni gry w 1/8 finału mistrzostw.

Reprezentacja Polski w koszykówce 3x3Koszmarny mecz Polaków. Deklasacja w meczu MŚ w koszykówce 3x3

Łotewska demolka rzutami z dystansu. Polacy trzeci w grupie C

Ostatni mecz z mistrzami olimpijskimi Łotyszami Polacy zaczęli bardzo kiepsko. Po dwóch minutach przegrywali aż 1:5. Punkty Szymona Rducha pozwoliły przez moment dotrzymywać kroku Łotyszom (3:6).

Kolejne rzuty dystansowe rywali sprawiły, że po 4 minutach Łotwa prowadziła już 10:4, a chwilę później już 13:5. Podobnie, jak w środowym meczu z Holandią, Biało-Czerwoni sami nie potrafili trafić zza łuku, a bez tego trudno odrobić tak dużą stratę.

A Łotysze demolowali Polaków rzutami z dystansu Miezisa i przede wszystkim Lasmanisa. Dopiero przy stanie 5:18 (!) "dwójkę" trafił Przemysław Zamojski, ale to było za późno, by jeszcze powalczyć o zwycięstwo. Po rzucie znakomitego w tym meczu Karlisa Lasmanisa, Łotwa pokonała Polskę aż 22:9.

Jeremy SochanJeremy Juliusz Sochan: Jestem obywatelem świata. To Polska dała mi największą szansę

Taki wynik oznacza, że Polacy zajęli trzecie miejsce w grupie C, w której spotkało się pięć zespołów z ośmiu, które rywalizowały na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Pozycja Polaków oznacza, że w 1/8 finału zagrają w sobotę o 12:30 najpewniej z Niemcami lub nawet Litwinami. Na zwycięzcę tego spotkania będzie czekała w ćwierćfinale najlepsza w grupie D Belgia. Gra Polaków niczego dobrego w fazie pucharowej nie zwiastuje.

Więcej o: