Oficjalnie: Japonia zamyka się na czas igrzysk w Tokio. "To nieuniknione"

Zagraniczni kibice nie zostaną wpuszczeni do Japonii podczas tegorocznych opóźnionych igrzysk olimpijskich. Azjatycki kraj chce w ten sposób powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa - poinformował w sobotę Komitet Organizacyjny IOTokio 2020.

Decyzja została podjęta podczas spotkania zdalnego, w którym wzięło udział pięć stron, w tym m.in. szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Thomas Bach i gubernator Tokio, Yuriko Koike. Oznacza to, że bilety na igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie zakupione przez zagranicznych kibiców będą musiały zostać zwrócone - przekazała agencja Kyodo.

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Zagrożenie lawinowe (zdjęcie ilustracyjne)Wielki wyczyn w Tatrach! Legendarny Expander pokonany zimą w niecałe 44 godziny

Fatalna wiadomość dla zagranicznych kibiców. Nie zostaną wpuszczeni do Japonii podczas IO

– Bezpieczeństwo jest priorytetem. Trzeba to uszanować. Oznacza to, że musimy podejmować trudne decyzje - powiedział szef MKOL-u, Thomas Bach.

– To bardzo niefortunne – dodała gubernator Tokio, Koike, odnosząc się do decyzji o niewpuszczaniu zagranicznych kibiców i dodała, że jest to "nieuniknione", biorąc pod uwagę fakt, że głównym priorytetem na IO będzie zdrowie sportowców i japońskiej publiczności.

Wcześniej w sobotę agencja informacyjna Kyodo poinformowała również, że Komitet Organizacyjny Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020 skłania się do tego, aby zakazać wjazdu do Japonii zagranicznym wolontariuszom, którzy mieli pomagać przy IO.

Kilkanaście dni temu pojawiały się wstępne doniesienia agencji Kyodo, że igrzyska rozegrane zostaną bez udziału zagranicznych kibiców. W sobotę oficjalnie potwierdzono tę informację. Źródła w japońskim rządzie przekazały agencji prasowej, że uznano, iż w związku z pandemią koronawirusa nie jest możliwe przyjęcie widzów z zagranicy. A sytuację pogorszył fakt, że w ostatnich tygodniach wykrywane były nowe szczepy koronawirusa. 

– Bardzo chcielibyśmy mieć pełne trybuny z ludźmi z całego świata, ale dopóki nie będziemy przygotowani na ich przyjęcie i dopóki sytuacja medyczna w Japonii nie będzie perfekcyjna, dopóty trudno będzie nam mówić o wpuszczaniu osób z zagranicy – przekonywał w ubiegłym tygodniu Seiko Hashimoto, szef japońskiego komitetu olimpijskiego.

Decyzja zapadła przed 25 marca, kiedy ma ruszyć sztafeta z ogniem olimpijskim. Ceremonia otwarcia IO odbędzie się bez kibiców, by zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. W lutym opublikowane zostały wytyczne dla kibiców chcących śledzić 121-dniową sztafetę. Prosi się ich m.in. o brak podróżowania między prefekturami czy o zachowywanie dystansu społecznego.

Ostatnie sondaże pokazały, że większość japońskiej opinii publicznej obawia się wpuszczania międzynarodowych widzów na IO, ponieważ kraj zmaga się z końcem trzeciej fali pandemii.

Klub fitness UP w poznańskim biurowcu Pixel (zdjęcie z 2020 r.)Branża fitness bez litości dla decyzji rządu. "Znowu popełniane są te same błędy"

Igrzyska olimpijskie, które zostały opóźnione w zeszłym roku z powodu pandemii koronawirusa, odbędą się od 23 lipca do 8 sierpnia, a paraolimpijskie od 24 sierpnia do 5 września.