Starcie legend KSW. "Pierwsza myśl była taka, że może to jest niepotrzebne"

Krzysztof Smajek
28 maja klatka KSW na pewno się zatrzęsie, gdy wejdą do niej legendy polskiej federacji - Mariusz Pudzianowski i Michał Materla. - Mam wrażenie, że pomysł na walkę przyszedł ze środowiska. Nie wiem, czy sam Materla trochę nie zaczepiał Pudzianowskiego - mówi Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW.

- Na początku zastanawiałem się, czy to jest dobry moment na konfrontację tych panów. Może to jest niepotrzebne, może poczekajmy  jeszcze z tym zestawieniem - tak myślałem. Ale im dłużej zostawałem z tą myślą, tym coraz bardziej nabierałem apetytu na tę walkę - mówi Lewandowski.

- Jeżeli dwóch zawodników tej klasy ma ze sobą walczyć, to ciężko nazwać to freak fightem. Jedyną rzeczą, która może budzić jakiś rodzaj konsternacji wśród ludzi, to jest to, że Michał walczył w niższej kategorii wagowej niż Mariusz - tłumaczy współwłaściciel KSW.

- Pamiętajmy, że waga ciężka w MMA zaczyna się powyżej 93 kilogramów, a Michał na co dzień waży około stówki - mówi Artur Ostaszewski, menedżer grupy Shocker MMA i dodaje: Uważam, że to pewnie będzie najgłośniejsza mainstreamowo walka w tym półroczu.

- Myślę, że obaj panowie mają tyle samo do stracenia. Do klatki wniosą całą swoją historię - mówi Lewandowski. - Wytypowanie wyniku tego pojedynku jest bardzo proste - twierdzi Ostaszewski. Obejrzyj całość w materiale wideo. 

Zobacz wideo
Więcej o: