KSW 42 - przewidywana karta walk

Zapraszamy do sprawdzenia jak w oczach naszego redaktora będzie lub powinna wyglądać karta walk gali KSW 42, która 3 marca odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie.

Co prawda znamy już 6 nazwisk, które zaprezentują się podczas marcowej gali, lecz pozostaje jeszcze 12 pustych miejsc na stronie KSW. Postanowiłem więc złożyć pozostałe pojedynki oraz dobrać rywali do zaanonsowanych już bohaterów. Serdecznie zapraszam do dyskusji w komentarzach. Propozycję pojedynków zacznę od karty wstępnej, a zakończę na walce wieczoru.

Antun Racic (20-8-1) vs Anzor Azhiev (7-2)
Do tej walki miało dojść w Dublinie na KSW 40, niestety zawodnik WCA Fight Team był niedysponowany i musiał oddać miejsce w karcie debiutantowi – Pawłowi Polityło (0-1), który zaprezentował się swoją drogą naprawdę dobrze. Moim zdaniem ponowna próba zestawienia Czeczena z Chorwatem powinna zostać podjęta, choćby dlatego żeby w końcu rozdać pas kategorii koguciej.

Filip Wolański (10-2) vs Salahdine Parnasse (10-0)
Podobno zawodnik Grapplingu Kraków miał być rywalem Łukasza Rajewskiego, ale wyeliminowała go kontuzja. W tym momencie naturalnym ruchem będzie zestawienie Wolańskiego ze zwycięzcą tej walki tak jak w przykładzie powyżej. Francuz zaprezentował się świetnie, a Polaka nie widzieliśmy w klatce od KSW 37, czas na powrót.

Łukasz Jurkowski (16-10) vs Chris Fields (12-7-1)
Obecność Jaya Silvy na KSW 41 oraz ogłoszenie Jurasa na łódzką galę zwiastowało zaanonsowanie tej walki. Nie doszło do tego, ale nadal nie jest to niemożliwe. Uważam jednak, że po pokonaniu Michała Fijałki, Chris Fields zasługuje na kolejną szansę, a skoro Łukasz pokonał byłego pretendenta do pasa i jednocześnie byłego mistrza KSW, to taka walka ma jak najbardziej sens.

Tyberiusz Kowalczyk (3-1) vs James McSweeney (15-15)
Tyberian od KSW 39 miał 2 gale przerwy, a nic nie było słychać o kontuzjach. McSweeney miał walczyć w Dublinie, ale pamiętamy jak się wszystko zakończyło. Były rywal Pudziana i niedoszły mogliby w mojej opinii stworzyć ciekawe widowisko w stójce. Obaj mają obowiązujący kontrakt, obaj mają długą przerwę, obaj są po porażkach. Idealne starcie, które jednego wywinduje, a drugiemu pokaże, że być może KSW to za wysokie progi.

Mariusz Pudzianowski (12-5) vs Karol Bedorf (14-3)
Zestawienie o którym mówią wszyscy i którego chcą wszyscy. Gdyby nie porażka Mariusza z Grahamem to tę walkę mielibyśmy już pewnie za sobą, a tymczasem powinniśmy mieć przed sobą. Mariusz po 3 zwycięstwach z rzędu, Karol po porażce która nadeszła po 4 latach. Warto dodać, że starcie zgadza się również medialnie i dla zawodników i dla federacji KSW. Fakt, że Fernando nie radzi sobie totalnie w KSW po wygranej z Bedorfem świadczy o tym, że faktycznie Polak rok temu zaliczył wypadek przy pracy.

Ariane Lipski (10-3) vs Rin Nakai (19-2-1)
Myślę, że Japonka to absolutnie ścisła czołówka tej dywizji licząc jedynie zawodniczki poza takimi organizacjami jak UFC czy Bellator. Dla mistrzyni KSW nie ma sensu wyszukiwać młodych Brazylijek bo jak historia pokazała, ona je rozjeżdża. W Polsce również nie istnieje zawodniczka, która mogłaby nawiązać równorzędną walkę z Lipski. Pisząc to mam oczywiście z tyłu głowy Agnieszkę Niedźwiedź, ale ona jest bardzo daleko od rozmów z KSW, jej cel nadal jest jasny i oczywisty, a angaż w UFC postawiłbym na półce pt. „Formalności”. Nakai ma za sobą nieudane występy w UFC, gdzie odniosła jedyne porażki w karierze, ale ma też udany debiut w Rizin i serię zwycięstw w Pancrase. Na dziś dzień to chyba najmocniejsze nazwisko, które da się zakontraktować i najbardziej doświadczona rywalka z „talii”.

Mateusz Gamrot (13-0) vs Grzegorz Szulakowski (9-1)
To chyba jedyny tak naprawdę pewny występ na KSW 42 w Łodzi. Historia napisała się sama. Walka nie była nudna, Szuli szybko się uporał z Szymuszowskim, nie ma tutaj co kombinować. Nie wobrażam sobie innego rywala dla Mateusza niż Grzesiek.

Tomasz Narkun (14-2) vs Nikita Krylov (23-5)
Jeśli nie teraz to kiedy? Nikita aktualnie walczy dla rosyjskiej organizacji Fight Nights, która raczej nie wiąże zawodników wyłączniościowymi kontraktami o czym świadczy występ Ukraińca na gali w Dobassie. Z UFC odszedł sam z rekordem 6-3, ze względu na niezadowalające warunki kontraktowe. KSW z pewnością stać na gażę, która skłoni 25-latka do walki o pas dużo bardziej prestiżowej organizacji niż Fight Nights Global. Z kolei dla Tomka byłoby to zdecydowanie największe nazwisko w dotychczasowej karierze.

Michał Materla (25-5) vs Scott Askham (15-4)
Trener Bońkowski powiedział w wywiadzie dla nas, że Mamed już wybrał organizację, która niebawem ogłosi jego angaż, a na powrót Czeczena do klatki są 2 daty. Szansa, że jest to KSW zmalała wg mnie do zera, co oznacza że podpisanie kontraktu ze Scottem jest jednoznacze z walką przeciwko Materli. Wiemy z jakim rozmachem ACB planuje swój kalendarz, a KSW nawet jeśli zna datę gali numer 43, to Mamed mówił o powrocie pod koniec 2018 roku. Tutaj trzeba też dodać, że stawką pojedynku będzie albo tymczasowy pas KSW w wadze średniej, albo zwakowany do tego czasu pas przez Khalidova. Z której strony byśmy nie patrzyli to w KSW nie ma zawodnika na poziomie Askhama, poza w/w postaciami. Ewentualne zatrudnienie Piotra Strusa mogłoby namieszać, ale na dziś zawodnik WCA ma raczej za cel obrany pas ACB.

Kolejność walk oczywiście jest z mojej strony życzeniowa, jednak tworząc zestawienia kierowałem się nie tylko logiką, ale również tendencją jaką kieruje się federacja KSW. Oczywiście Krylov i Nakai to nazwiska w które wątpię najbardziej ponieważ nie mają kontraktu z polskim hegemonem, ale z pewnością włodarze życzyliby sobie mieć je w swoich segregatorach.

Więcej o MMA przeczytasz na InTheCage.pl