Wstrząsający wypadek. Nie żyje legendarny Felix Baumgartner

O Feliksie Baumgartnerze w 2012 r. usłyszał cały świat i to nie tylko ten sportowy. Wówczas jako pierwszy człowiek w historii wykonał skok ze stratosfery, czym niewątpliwie przeszedł do legendy. Niestety w czwartek doszło do potwornej tragedii z jego udziałem. Jak podają austriackie media, 56-latek miał wypadek na paralotni, w wyniku którego zmarł.
Felix Baumgartner (zdjęcie archiwalne)
Fot. Damian Kramski / Agencja Wyborcza.pl

Felix Baumgartner 13 lat temu znalazł się na ustach całego świata. Wówczas jako pierwszy człowiek wzniósł się balonem wypełnionym helem do stratosfery, a następnie zeskoczył z powrotem na ziemię. Tym samym pobił absolutny rekord, jeśli chodzi o wysokość, z jakiej wykonano skok ze spadochronem. Jak sam wówczas przyznał, nie bał się śmierci. - Nie umiera się tak szybko - mówił w wywiadzie dla "Kronen Zeitung". Niestety sportowiec zmarł w ten czwartek.

Zobacz wideo Urban nie wytrzymał! "Czy ja się nie przesłyszałem?!"

Felix Baumgartner nie żyje. Fatalny wypadek na paralotni

Jak podają austriackie media, 56-latek zginął w wypadku paralotniowym w Porto Sant'Elpidio we Włoszech nad Adriatykiem. W pewnym momencie miał stracić kontrolę nad maszyną, po czym wpadł do hotelowego basenu. Według ratowników zmarł natychmiast po uderzeniu. 

Z kolei niemiecki "Bild" przekazał, że sportowiec wystartował około godziny 15:30 z miejscowości Fermo. Świadkiem wypadku miał być jeden z turystów, którym od razu powiadomił służby ratunkowe. Okazało się również, że podczas upadku Baumgartner wpadł na kobietę - prawdopodobnie pracownicę hotelu. Ta odniosła lekkie obrażenia i wymagała pomocy medycznej. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Tak Felix Baumgartner stał się legendą. O tym wyczynie mówił cały świat

Przyczynę tragedii już badają włoskie władze. Wstępna hipoteza jest taka, że Baumgartner, będąc w powietrzu, stracił przytomność. Podejrzewa się również zawał serca lub inny nagły przypadek medyczny.

Felix Baumgartner zasłynął przede wszystkim z legendarnego skoku ze stratosfery z października 2012 r. Spadał wówczas z wysokości 39 km i jako pierwszy człowiek przekroczył w locie barierę dźwięku. Poruszał się wtedy z maksymalną prędkością ponad 1300 km/h. Wcześniej dokonywał innych ekstremalnych wyczynów, m.in. zeskakiwał z pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro czy z 390-metrowej Wieży Milenijnej w Wiedniu. 

Więcej o: