Aryna Sabalenka mknie po trzeci tytuł Australian Open z rzędu. W drodze do półfinału straciła tylko jednego seta. A na tym etapie rywalizacji przyszło jej mierzyć się z przyjaciółką Paulą Badosą. Na korcie wielkich uczuć do Hiszpanki nie okazała. Ba, nie miała dla niej litości, wygrywając 6:4, 6:2.
- Mam nadzieję, że nadal jest moją przyjaciółką. Jestem pewna, że będzie mnie nienawidzić przez najbliższą dobę, może dwie. Jestem w stanie to zaakceptować i poradzę sobie z tym - żartowała Sabalenka w pomeczowym wywiadzie. - A po tym wszystkim będziemy przyjaciółkami, wyjdziemy gdzieś razem, na zakupy. (...) Obiecuję, jeśli to oglądasz, pójdziemy na zakupy i zapłacę za cokolwiek zechcesz - dodała.
I okazuje się, że te słowa najprawdopodobniej dotarły do Badosy. Ta zaczekała aż Sabalenka zamieści w mediach społecznościowych wpis podsumowujący czwartkowe starcie, by dodać odpowiedni komentarz. "Jeszcze jeden. Do zobaczenia w sobotę Australian Open. Paula Badosa obiecała, że nadal będzie moją przyjaciółką..." - napisała Białorusinka na Instagramie, na co sama zainteresowana szybko odpowiedziała.
"Szalony poziom, brak słów. Wybaczę Ci po WIELKIM prezencie dla mnie" - taki komentarz zamieściła Badosa, dodając wymowną emotikonę zranionego serca. "Co tylko zechcesz, moja kochana" - odpisała Sabalenka. Widać, że Hiszpanka nie żywi urazy do przyjaciółki, żartując sobie nieco z sytuacji. Relacja je łącząca jest ważniejsza niż rywalizacja na korcie.
O tym, że między paniami nie ma złej krwi, świadczyły również obrazki po meczu. Kamery zarejestrowały, jak do siedzącej pod ścianą załamanej Hiszpanki podeszli nie tylko członkowie jej sztabu, ale i sama Sabalenka. I choć po krótkiej pogawędce z Białorusinką Badosa nadal siedziała pod ścianą, to zaczęła się uśmiechać. "20 minut po półfinale Wielkiego Szlema znów rozmawiają i żartują. Tak bardzo uwielbiam ich przyjaźń" - pisał profil The Tennis Letter na X.
Zobacz też: Eksperci wydali wyrok po porażce Igi Świątek. To rzuciło się w oczy.
Mimo porażki Badosa może być z siebie naprawdę dumna. Jeszcze nie tak dawno walczyła z poważnymi kontuzjami i wydawało się, że może nawet zrezygnować z kariery. Tymczasem wróciła na wysoki poziom. Ba, w Australii osiągnęła najlepszy wynik w turniejach wielkoszlemowych, docierając do półfinału. Wcześniej udało jej się awansować do ćwierćfinału - Roland Garros 2021 i US Open 2024.