Świątek osobiście pożegnała legendę. Ostatni mecz na Wimbledonie

Iga Świątek bez większych problemów awansowała do III rundy Wimbledonu. Kilkadziesiąt minut po meczu wróciła jednak na kort centralny. Miała ważny powód. Chciała osobiście pożegnać legendę. Mowa o Andy'm Murrayu. Brytyjczyk rozegrał swoje ostatnie spotkanie w deblu na londyńskiej ziemi. Całe wydarzenie przyciągnęło tłumy.

Iga Świątek nie miała okazji do gry na trawie przed Wimbledonem. Zrezygnowała z turnieju w Berlinie, by nieco odpocząć po trzech wygranych turniejach z rzędu. Zaliczyła jednak bardzo pozytywne przetarcie z niezbyt lubianą przez siebie nawierzchnią. Już w I rundzie bez większych problemów rozprawiła się z Sofią Kenin (6:3, 6:4). Kłopotów nie przysporzyła jej też kolejna rywalka, Petra Martić. Chorwatka nie była w stanie urwać jej nawet seta. "Zrobiła swoje", "Kontrolowany awans" - zachwycali się eksperci. Okazuje się, że po meczu Świątek nie udała się na zasłużony odpoczynek, a znów pojawiła się na korcie centralnym. Tym razem jednak wystąpiła w zupełnie innej roli. 

Zobacz wideo Skarga na dziennikarza Polsatu

Iga Świątek pojawiła się na meczu Murraya. Pożegnała legendę 

Tuż po jej spotkaniu na głównym placu gry w Londynie rozegrano mecz deblowy. Wystąpiła w nim jedna z legend tenisa Andy Murray. Po jednej stronie siatki towarzyszył mu brat Jamie, a więc także utytułowany zawodnik, który w grze podwójnej wygrywał Australian Open oraz US Open. Była to jedna z nielicznych okazji, by zobaczyć Andy'ego w akcji w Londynie, ponieważ wycofał się z singla z powodów zdrowotnych. 

Ostatecznie Murray i jego brat przegrali 6:7(6), 4:6 z duetem John Peers / Rinky Hijikata. Mimo wszystko zostawili serce na korcie, za co zebrali ogromne brawa od wypełnionych po brzegi trybun. Na placu gry pojawiły się też gwiazdy tenisa, w tym Iga Świątek, Novak Djoković czy John McEnroe. Po krótkiej przemowie Brytyjczyka utworzyli dla niego szpaler i podziękowali mu za emocje, których dostarczył w Londynie zarówno dziś, jak i w przeszłości. Po wszystkim Murray podszedł do tenisistów i uściskał się z nimi. 

Nie był to jednak ostatni mecz Brytyjczyka na Wimbledonie. Wystąpi on jeszcze w mikście z Emmą Raducanu. To spotkanie zaplanowano na piątek 5 lipca. Był to jednak jego ostatni występ w deblu na tym wielkim turnieju, co było wyjątkowym wydarzeniem. Tym bardziej że w Londynie triumfował dwukrotnie, ale w singlu (2013, 2016). 

Świątek w III rundzie Wimbledonu

Teraz Świątek może spokojnie wrócić do treningów i przygotowań do kolejnego meczu. W nim zmierzy się z Julią Putincewą. Nie ulega wątpliwości, że Polka będzie faworytką. Jak dotąd panie mierzyły się czterokrotnie i za każdym razem nasza rodaczka była górą. Miejmy nadzieję, że i tym razem nie popsuje sobie bilansu przeciwko Kazaszce. 

Więcej o: