17-letni Tomasz Berkieta (ATP 1191) nie był faworytem swojego meczu z rówieśnikiem z Australii - Haydenem Jonesem. Wszystko dlatego, że jego rywal jest sklasyfikowany w pierwszym 1000 światowego rankingu, na 994. miejscu. To też sprawiło, że Jones rozstawiony był w tegorocznym Roland Garros z numerem 6.
Sam mecz jednak potwierdził duży potencjał rosłego Berkiety, który od niedawna trenowany jest przez byłego szkoleniowca Igi Świątek Piotra Sierzputowskiego. Zagrał aż trzynaście asów serwisowych, a przy trafionym pierwszym podaniu wygrał aż 94 proc. punktów (31/33). Dobra dyspozycja serwisowa sprawiła, że niespełna 18-letni Polak nie pozwolił rywalowi choćby na jednego break pointa.
Sam z kolei miał dwie szanse na przełamanie, po jednej w każdym z setów, i był przy nim absolutnie bezwzględny. W pierwszej partii przełamał przeciwnika na 5:4, po czym pewnie wygrał gema serwisowego do 15 na zwycięstwo w secie. W drugiej odsłonie z kolei udało mu się uzyskać przełamanie na 3:2, po czym spokojnie dowiózł tę przewagę do samego końca.
W 1/8 finału rywalem Tomasza Berkiety będzie Brytyjczyk Charlie Robertson, sklasyfikowany w światowym rankingu na 1176. miejscu. W swoim spotkaniu drugiej rundy pokonał on Amerykanina Alexandra Razeghiego (ATP 1222) 6:2, 7:6. Ten mecz ma zostać rozegrany w środę około godziny 14:00 czasu polskiego. Co ciekawe, Robertson to deblowy partner Berkiety. Obaj zagrają spotkanie 1/8 finału w grze podwójnej niedługo po zakończeniu swojego meczu singlowego.
Śladem rodaka nie zdołała pójść we wtorek Monika Stankiewicz, która przegrała z rozstawioną z numerem 16. Serbką Teodorą Kostović w trzech setach 2:6, 6:3, 2:6.