Wysokie kwoty za wynajem hali MOSiR-u

Blisko osiem tysięcy złotych płacą miesięcznie za wynajem hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji siatkarze Jadaru RTS Radom. - Ceny, jakie proponujemy, są poparte analizami ekonomicznymi - wyjaśnia dyrektor MOSiR-u Cezary Uciński

Za godzinę treningu w ciągu tygodnia Jadar płaci MOSiR-owi prawie 93 zł. Stawka za wynajem hali na mecz ligowy wynosi natomiast 1641 zł. - Co najmniej pięć treningów w miesiącu plus dwa mecze mistrzowskie, to daje kwotę blisko 8 tys. zł - liczy prezes Jadaru RTS Dariusz Fryszkowski. - Jeśli liczyć cały sezon, łącznie z przygotowaniami, wynajem obiektu kosztuje nas ponad 75 tys. zł. Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć, że to dużo w sytuacji, gdy trzeba liczyć każdą złotówkę - dodaje. Dlaczego ceny MOSiR-u są tak wysokie? - Są identyczne jak przed rokiem - zapewnia Uciński. Jak podkreśla, MOSiR jest zakładem budżetowym, więc 50 proc. dochodów musi wypracować sam. Nie bez znaczenia jest też fakt, że poprzedni zarządcy obiektów zostawili po sobie kukułcze jajo w postaci 600 tys. zł zadłużenia. - Do tego doszedł przerost zatrudnienia, niewykorzystany hotel itp. - wylicza Uciński. - Staramy się zmieniać strukturę w ośrodku i myślę, że z czasem będziemy schodzić również z cen - obiecuje. Według niego nie jest wykluczone, że postawi niebawem wniosek o przekształcenie MOSiR-u w jednostkę budżetową. Zwolniony zostałby wówczas z konieczności osiągania zysku.

Na razie okazuje się, że płacąc tak duże pieniądze siatkarze (i nie tylko) nie mogą liczyć na komfort pracy. - Nie ma mowy, abyśmy korzystali z hali w godzinach przedpołudniowych - ubolewa Fryszkowski. - Tymczasem, aby myśleć o podjęciu równorzędnej walki z czołowymi zespołami ligi, zawodnicy muszą mieć po dwa treningi dziennie, przynajmniej trzy razy w tygodniu - dodaje.

Od początku sezonu siatkarze Jadaru są więc w nie lada kłopocie. Chcieliby trenować (płacąc oczywiście za wynajem obiektu), ale nie mają gdzie. Wolnych godzin nie ma ani w sali Politechniki Radomskiej, ani w żadnej szkole. Zespół chciał nawet jeździć do Kozienic, ale w tamtejszej hali od rana do wieczora trenują koszykarze Szkoły Mistrzostwa Sportowego. - Podjęliśmy rozmowy z Wyższym Seminarium Duchownym, a ofertę złożyła nam też dyrekcja gimnazjum w Iłży, gdzie jest pełnowymiarowa sala sportowa. Zobaczymy, może ktoś nas przygarnie - nie traci nadziei prezes.

Ponieważ w piątek i sobotę w hali MOSiR-u będzie się odbywał turniej pięściarski, Jadar na ostatni trening przed meczem z Górnikiem w Radlinie wyjedzie do Spały.