W momencie rozpisywanie wyborów ani przez moment nie miałyśmy grama wątpliwości, kogo będziemy koronować na końcu. Hej! Wstawimy kilka ładnych zdjęć, pogapimy się, ruby blue podnieci się Hansenem, nikomu się przecież krzywda nie stanie - pomyślałyśmy. Już nie wspominając o tym, że o ile odruchy patriotyczne w większości tego typu plebiscytów mogą budzić wątpliwości, to w tym przypadku ze zwycięstwa Lijkowi naszemu i jego cudnej, cudnej urodzie niczego ujmować nie będziemy. Przywitajmy zatem naszego króla jego najlepszym zdjęciem w historii:
Bierze nas za każdym razem.
Przewaga Marcina na resztą konkurentów była dość znaczna, ale nie znowuż jakaś strasznie deklasująca. Drugie miejsce, również zgodnie z przewidywaniami, wywalczył Grzegorz Tkaczyk. Od postawienia tezy, że i w tym wypadku zadziałały głównie motywacje patriotyczne, jesteśmy jednak dalekie.
Bardzo dalekie.
Bardziej wyrównana walka toczyła się za plecami Polaków, a zwycięsko wyszedł z niej i tym samym osobą uzupełniającą podium stał się: Ice Truck Killer Nikkklasss Landddinn!
Doczekałyśmy się jednak jednej malutkiej niespodzianki, bowiem Diego Simonet, którego typowałyśmy na murowanego faworyta do walki o trzecie miejsce, poradził sobie zaskakująco słabo, a o kilkanaście głosów od podium otarł się niespodziewanie Słowak, Ladoslav Tarhai. Zaczęłyśmy się nawet zastanawiać czy to nie przypadkiem sąsiedztwo Lijewskiego w sondzie i nieumyślne obsunięcia kursorów, ale może jednak, tak jak i nas, zdjęcie, które wybrałyśmy wzięło Was z zaskoczenia?
Bo my zaczęłyśmy się przez nie zastanawiać, co takiego robiłyśmy w trakcie meczu Polska - Słowacja.
A wiadoma redaktorka chciała jeszcze zauważyć, że Mikkel Hansen zdobył calutkie dwa głosy więcej od Nikoli Karabatića, co traktuje jako swój największy sukces od czasu zaliczenie egzaminu z ekonomii.
Piąteczka 74 cudownych dziewcząt!
I jak Wam się podobają rezultaty głosowania?