Polski walec się nie zatrzymuje w Lidze Mistrzów! Co za pokaz mocy

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
PGE Projekt Warszawa wciąż z kompletem zwycięstw i punktów w siatkarskiej Lidze Mistrzów! Stołeczny zespół pokonał we wtorek na Torwarze niemiecki Berlin Recycling Volleys 3:0 (25:22, 25:21, 25:22) i pewnie prowadzi w tabeli grupy A.

Zarówno PGE Projekt Warszawa jak i Berlin Recycling Volleys dwa swoje pierwsze spotkania w siatkarskiej Lidze Mistrzów wygrywały za komplet punktów, dlatego też szybko stało się jasne, że to starcia drużyn ze stolic Polski i Niemiec przesądzą o zwycięstwie w całej grupie A. W pierwszym ich spotkaniu na warszawskim Torwarze na trybunach, mimo niezbyt sprzyjającej dla kibiców z Warszawy pory, zasiadło około czterech tysięcy kibiców, którzy z całych sił chcieli ponieść zespół Piotra Grabana do bezcennej wygranej.

Zobacz wideo Jastrzębie pokonało Lublin. Tomasz Fornal: To jest tylko jedna z wielu kolejek

Projekt jak walec w Lidze Mistrzów! Siatkarze z Berlina wypunktowani w końcówkach

Spotkanie w roli atakującego Projektu rozpoczął rodak gości Linus Weber, sadzając Bartłomieja Bołądzia tylko na ławkę rezerwowych. Gospodarze od pierwszej piłki mieli inicjatywę w pierwszym secie. Dwa kolejne asy serwisowe Artura Szalpuka pozwoliły warszawianom objąć prowadzenie 9:6, ale goście nie odpuszczali i po chwili znów był remis. Kluczowe w tej partii były właśnie punktowe zagrywki. Kolejna taka Linusa Webera na 19:16 pozwoliła Projektowi ponownie uzyskać trzy punkty przewagi, co okazało się wystarczające do wygrania całej partii. Bo choć goście zdołali obronić dwie piłki setowe, to trzecią na 25:22 wykorzystał skutecznym atakiem Weber.

Choć Projekt przez moment prowadził 8:6, to skuteczny atak Jake'a Hanesa i dwa kolejne asy Rubena Schotta pozwoliły Niemcom odwrócić wynik na 8:9. Również po dwóch asach serwisowych, tyle że Linusa Webera, zrobiło się po chwili 12:10 i goście poprosili o czas. Wynik drugiego seta falował, a prowadzenie przechodziło z jednych rąk do drugich, ale gdy najpierw błąd przekroczenia linii trzeciego metra popełnił Hanes, a kilka chwil później kolejnego asa dorzucił Weber, Projekt prowadził 21:18. Goście po chwili mieli i tak szansę na wyrównanie, ale gdy bardzo agresywną kiwką długą akcję zakończył Moritz Reichert, sędzia spotkania odgwizdał piłkę rzuconą Niemca i zamiast 21:21, było 22:20. Wówczas na zagrywkę wszedł w Projekcie inny Niemiec Tobias Brand i on także od razu zaserwował asa na 23:20. Drugą partię zakończył punktowy blok siatkarzy Projektu na Rubenie Schotcie. Niemiec do końca nie zgadzał się z decyzją sędziego, który uznał, że spadająca piłka dotknęła Schotta, zanim spadła w aut, ale na zmianę decyzji przyjmujący Berlina nie miał szans. Końcowy wynik: 25:21 dla Projektu.

Protesty Schotta trwały również tuż przed rozpoczęciem trzeciego seta, za co niemiecki siatkarz obejrzał żółtą kartkę. Ta partia była niezwykle wyrównana, choć goście opierali się w niej głównie na swoim atakującym Jake'u Hanesie, podczas gdy Projekt grał znacznie bardziej urozmaiconą siatkówkę. Gdy amerykański siatkarz Berlina zaserwował asa serwisowego na 19:21, Piotr Graban musiał prosić o czas, aby ta partia jego drużynie nie uciekła. To się powiodło, bo po chwili było już po 21 po niezwykle szczęśliwym bloku na Hanesie w wykonaniu Artura Szalpuka. 

Po czasie dla gości kolejne dwie "czapy" dostał tym razem Ruben Schott, a seria czterech punktów z rzędu Projektu dała mu prowadzenie 23:21. Trener Berlina Joel Banks poprosił o kolejną przerwę, ale autowy atak Hanesa dał gospodarzom trzy piłki meczowe. Druga z nich zakończyła się skutecznym atakiem Jakuba Kochanowskiego, dzięki czemu PGE Projekt Warszawa wygrał do 22 i dopisał do swojego dorobku w Lidze Mistrzów kolejne trzy punkty. 

MVP meczu został niemiecki atakujący Projektu Linus Weber, który zdobył 20 punktów, atakując ze skutecznością 59 proc. i dokładając do tego cztery asy serwisowe. Wśród gości najlepszy był z kolei Jake Hanes, autor 18 "oczek".

PGE Projekt Warszawa pokonał Berlin Recycling Volleys 3:0 (25:22, 25:21, 25:22) i z kompletem zwycięstw oraz punktów prowadzi w tabeli grupy A. Kolejny mecz zespół Piotra Grabana zagra również u siebie, 17 grudnia ze słoweńskim ACH Volley Lublana.

PGE Projekt Warszawa - Berlin Recycling Volleys 3:0 (25:22, 25:21)

Projekt: Kochanowski (10 pkt), Firlej, Tillie (9), Wrona (3), Szalpuk (11), Weber (20), Wojtaszek (libero) oraz Borkowski, Brand (1), Semeniuk (1).

Berlin: Knigge (2), Tille (1), Schott (6), Reichert (11), Krick (6), Hanes (18), Dagostino (libero) oraz Krage (1).

Więcej o:

Komentarze (0)

Polski walec się nie zatrzymuje w Lidze Mistrzów! Co za pokaz mocy

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!

Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).