Sceny w polskim meczu w europejskich pucharach! Co za horror

Asseco Resovia Rzeszów awansowała do półfinału siatkarskiego Pucharu CEV! Choć w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym w Sosnowcu rzeszowianie byli przez trzy sety gromieni przez Aluron CMC Wartę Zawiercie (0:3 - trzykrotnie po 19:25), tak w decydującym "złotym secie" Resovia zwyciężyła 15:11. Drużyna Giampaolo Medeiego zagra w półfinale z tureckim Fenerbahce Stambuł.

W pierwszym polskim ćwierćfinale Pucharu CEV doszło do niespodzianki. Bo o ile zwycięstwa nawet osłabionej Asseco Resovii Rzeszów we własnej hali z rozpędzonym Aluronem CMC Wartą Zawiercie nikogo specjalnie nie dziwiło, to już jego rozmiary jak najbardziej. Rzeszowianie bardzo brutalnie rozprawili się ze zwycięską serią swoich rywali rozbijając ich bez straty seta. 

Zobacz wideo Asseco Resovia Rzeszów zgarnęła trzy punkty. Jakub Bucki: Staraliśmy się być tu i teraz

To oznaczało, że w czwartkowym rewanżu w Sosnowcu Resovii potrzeba było do awansu tylko dwóch setów albo wygranej w tzw. "złotym secie". Zdecydowanie trudniejsze zadanie mieli gospodarze. Drużyna Michała Winiarskiego musiała najpierw wygrać cały mecz "za trzy punkty" (czyli 3:0 lub 3:1), a następnie okazać się lepsza także w "złotym secie".

Warta w trzech setach gromiła Resovię, szok w "złotym secie". Znamy polskiego półfinalistę Pucharu CEV

Asseco Resovia wciąż musiała rywalizować bez kontuzjowanych Jakuba Kochanowskiego oraz Pawła Zatorskiego, ale nie zamierzała ułatwiać gospodarzom zadania. Przez większość pierwszego seta trwała bardzo zacięta wymiana ciosów, ale koniec końców kluczowa była jedna seria. Od stanu 15:15 Warta zaczęła bezwzględnie punktować swojego przeciwnika, choćby za sprawą potężnych zagrywek Mateusza Bieńka i Karola Butryna, przez co po kilku punktach z remisu zrobiło się 22:16 dla gospodarzy. To oczywiście wystarczyło do wygrania pierwszej partii do 19. 

Zespół Winiarskiego bardzo dobrze radził sobie w systemie blok - obrona i gdy tylko dostawał piłkę na swoją stronę, w kontrataku zazwyczaj był bezwzględny. W ten sposób też powstała kolejna seria, w połowie drugiego seta, gdy od stanu 9:8 zawiercianie w kilka akcji wywalczyli sobie aż pięć punktów przewagi (15:10). Co więcej, z biegiem czasu dystans między drużynami wzrósł nawet do ośmiu "oczek" (24:16) i dopiero przy piłkach setowych dobre zagrywki Yacine'a Louatiego pozwoliły Resovii zmniejszyć rozmiary porażki. Aluron ponownie wygrał do 19. 

W trzecim secie Warta rozpoczęła z dużym animuszem, punktowała bez zatrzymania swojego rywala i szybko stało się jasne, że cały dwumecz rozstrzygnie się w "złotym secie". Tak też się stało, bo mecz zespół Michała Winiarskiego wygrał błyskawicznie 3:0, w trzeciej partii zwyciężając po raz trzeci 25:19.

W "złotym secie" niespodziewanie szybko zrobiło się dla gospodarzy nerwowo. Po asie serwisowym Karola Kłosa to Resovia objęła szybkie prowadzenie 4:1. Reakcja Warty była błyskawiczna, bo w polu serwisowym znalazł się Karol Butryn. Najpierw posłał bombę, która zakończyła się kontratakiem Trevora Clevenota, a następnie zaserwował dwa asy serwisowe. Trener rzeszowian Giampaolo Medei musiał prosić o czas, by przerwać serię atakującego rywali przy wyniku 5:4 dla gospodarzy. 

Przy remisie 5:5 trener Winiarski przerwał akcję, chcąc sprawdzić cztery odbicia po stronie gości, ale okazało się, że wg arbitrów tego akurat w challenge'u CEV sprawdzać nie można. To oznaczało stratę punktu przez gospodarzy. Gdy przy stanie 8:9 Karol Butryn został zablokowany przez Karola Kłosa, Winiarski poprosił o przerwę na żądanie. Po chwili zrehabilitował się za błąd sprzed chwili, bo to jego udany challenge pozwolił zdobyć punkt po kiwce Bartosza Kwolka. W kolejnej akcji ten sam siatkarz zagrał szczęśliwego, bo po siatce, asa serwisowego, co dało remis po 10.

Udany kontratak Stephena Boyera dał jeszcze raz dwupunktowe prowadzenie Asseco Resovii (10:12), a po autowym ataku Trevora Clevenota goście mieli trzy piłki na awans do ćwierćfinału (11:14). I choć Aluron CMC Warta Zawiercie dominował przez 80 proc. tego meczu, to w tym decydującym momencie, jakim był "złoty set", zwyciężyła drużyna z Rzeszowa (11:15) i to ona po bratobójczej konfrontacji znalazła się w czołowej czwórce Pucharu CEV.

MVP meczu został wybrany przyjmujący Asseco Resovii Yacine Louati - zdobywca 12 punktów, choć więcej od niego w zespole gości zdobył jego rodak Stephen Boyer - 15. U gospodarzy najskuteczniejsi byli Karol Butryn (20) i Trevor Clevenot (18).

W półfinale Asseco Resovia Rzeszów zmierzy się z tureckim Fenerbahce Stambuł, w barwach którego grają m.in. serbski atakujący Drazen Luburić, czy też przyjmujący Bułgar Nikolaj Penczew i Holender Dick Kooy. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Rzeszowie w okolicach 21 lutego, a rewanż w Turcji odbędzie tydzień później.

Aluron CMC Warta Zawiercie - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:19, 25:19, 25:19), "złoty set": 11:15.

Warta: Bieniek (10 pkt), Butryn (20), Clevenot (18), Zniszczoł (4), Tavares (1), Kwolek (14), Perry (libero).

Resovia: Boyer (15), Defalco (8), Mordyl (5), Kozub (1), Louati (12), Kłos (11), Potera (libero) oraz Lewandowski, Bucki (2), Staszewski, Drzyzga, Cebulj (2), Wróbel.

Grot Budowlani Łódź z awansem do półfinału Pucharu CEV kobiet

W rywalizacji kobiet do półfinału Pucharu CEV awansował zespół Grot Budowlanych Łódź, który po zwycięstwie u siebie 3:1, pokonał francuską drużynę Beziers VB również na jego terenie 3:2 (25:21, 25:16, 23:25, 20:25, 15:11).

Co ważne, tutaj już po dwóch setach awans łodzianek do półfinału stał się faktem, niemniej jednak Budowlanym udało się wygrać także całe spotkanie, w czym dużą rolę odegrała wracająca na polskie parkiety Serbka Jelena Blagojević (16 punktów).

W półfinale rywalkami Budowlanych będą siatkarki szwajcarskiego Viteos Neuchatel UC. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 21 lutego w Łodzi, rewanż tydzień później w Szwajcarii.

Więcej o:
Copyright © Agora SA