PGE Rysice Rzeszów pokazały się z dobrej strony podczas fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie zdobyły dziewięć punktów w sześciu meczach i miały najlepszy wynik w klasyfikacji drużyn z trzecich miejsc. To dało zawodniczkom Stephana Antigi możliwość gry w barażach o ćwierćfinał. Zadanie okazało się być jednak najtrudniejszym z możliwych, ponieważ naprzeciwko rzeszowiankom stanął turecki Vakifbank Stambuł, a więc obrończynie tytułu z poprzedniego sezonu. Pierwszy mecz rozgrywany w Rzeszowie zakończył się porażką 0:3 (20:25, 12:25, 26:28).
Szanse Rysic na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń były nikłe, bo poza zwycięstwem 3:0 potrzebne by było ugranie złotego seta. Rzeszowianki na początku prowadziły 3:1, ale przez nieskuteczność w ataku Turczynki odrobiły straty i szybko zaczęły wyrabiać sobie przewagę. Od stanu 13:9 Vakifbank zdobył dziewięć punktów z rzędu, a set zakończył się wygraną gospodyń 25:12. W drugim secie Rysice też zdołały objąć prowadzenie na jego początku. Był wynik 5:4 dla rzeszowianek, ale potem Vakifbank doprowadził do wyrównania i wypracował sobie dziewięciopunktową przewagę.
Dzięki przebudzeniu i dobrej grze Ann Kalandadze czy Gabrieli Makarowskiej-Kulej Rysice zdołały odrobić straty i zbliżyć się do rywalek na wynik 15:16. Obrończynie tytułu jednak odbudowały przewagę i wygrały seta 25:18, przez co już były pewne gry w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Vakifbank mógł tym samym wysłać rezerwowe zawodniczki na trzeciego seta. Z tego faktu skorzystały Rysice, które miały dziesięć punktów przewagi przy stanie 17:7. Duża w tym zasługa Anny Obiała, która sprawiała problemy Turczynkom przez zagrywkę.
Kiedy wydawało się, że Rysice będą w stanie doprowadzić do czwartego seta, w ofensywie Polek znów pojawił się kryzys. Doszło do remisu 20:20 m.in. za sprawą dobrych zagrywek ze strony Bianki Busy. Rysice zdołały obronić dwie z trzech piłek meczowych, ale finalnie przegrały seta 23:25 i cały mecz 0:3. Vakifbank Ankara zatem zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń z włoskim A. Carraro Imoco Conegliano, a Rysice kończą swoją europejską przygodę.
Rzeszowiankom pozostaje zatem walka na krajowym podwórku. Tam Rysice zajmują drugie miejsce z 45 punktami i tracą cztery do prowadzącego Chemika Police. Dodatkowo Chemik to najbliższy rywal Rysic w ćwierćfinale Pucharu Polski. Warto dodać, że z końcem sezonu trenerem Rysic przestanie być Antiga, którego umowa wygasa z końcem maja i nie będzie przedłużona.
Vakifbank Stambuł - PGE Rysice Rzeszów (25:12, 25:18, 25:23)