Stysiak wygrała z Lewandowskim. Tak zareagowała

Magdalena Stysiak zajęła nie tak dawno 11. miejsce w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na najlepszego polskiego sportowca. Siatkarce niewiele zabrakło do czołowej dziesiątki, ale jednocześnie udało jej się wyprzedzić na przykład Roberta Lewandowskiego, który pierwszy raz od lat zajął odległe miejsce. Kilka tygodni po ogłoszeniu wyników, Stysiak szczerze powiedziała, co o myśli o swojej pozycji.

Magdalena Stysiak ma za sobą świetny 2023 rok. Atakująca była jedną z gwiazd polskiej reprezentacji, która na mistrzostwach Europy odpadła w ćwierćfinale, przegrywając 0:3 z późniejszymi mistrzyniami - Turczynkami. Sama Stysiak została wybrana jedną z dwóch najlepszych skrzydłowych turnieju. Z kolei w Lidze Narodów sięgnęła z polską kadrą po brązowy medal oraz wywalczyła awans na tegoroczne igrzyska olimpijskie w Paryżu. Z włoskim klubem Vero Volley Monza została wicemistrzynią Włoch, a od nowego sezonu reprezentuje barwy tureckiego Fenerbahce i kapitalnie sobie radzi.

Zobacz wideo Projekt Warszawa z siedemnastym zwycięstwem w sezonie. Jędrzej Gruszczyński: Zasłużyliśmy sobie na to całym sezonem

Gra Magdaleny Stysiak w minionym roku została doceniona przez kibiców, którzy głosowali na nią w plebiscycie "Przeglądu Sportowego". Siatkarka ostatecznie zajęła 11. miejsce, przegrywając miejsce w czołowej dziesiątce o niespełna cztery tysiące głosów z golfistą Adrianem Meronkiem. Stysiak wyprzedziła jednak m.in. Roberta Lewandowskiego, który w głosowaniu był 17. i miał blisko dziesięć tysięcy mniej głosów od niej.

Magdalena Stysiak z dystansem podchodzi do wyróżnienia w plebiscycie na sportowca roku

W rozmowie z portalem WP SportoweFakty Stysiak odniosła się do zajętego przez siebie miejsca w plebiscycie "PS". - Bardzo miło jest się znaleźć w gronie nominowanych, bo to duże osiągnięcie, ale pamiętajmy, że to sport zespołowy. Wszyscy zasługują na tę nominację, bo cała kadra zagrała niesamowity sezon. Nie ma co wyróżniać jednej zawodniczki czy jednej postaci. Wszystkie zasłużyłyśmy, by być w tym gronie. Za to wyróżnienie ogromnie dziękuję, lecz patrzę na to drużynowo, a nie indywidualnie - odpowiedziała dyplomatycznie. 

Siatkarka podkreśliła, że kadra jest dla niej ważna, ale aktualnie skupia się na rozgrywkach klubowych. - Jestem tu razem ze Stefano [Lavarinim - przyp. red.], ale nie rozmawiamy na tematy reprezentacyjne. Na wszystko przyjdzie czas. Później się okaże - podkreśliła.

- Niedawno poznaliśmy grupy VNL i pierwsza moja myśl jest taka, że wszystko będzie podobnie jak rok temu – Antalya, Hongkong i Arlington. Te trzy miasta i kraje zdołałyśmy już poznać. To będzie fajna przygoda, będziemy walczyć o turniej finałowy, a później zostaną przygotowania do Igrzysk - zaznaczyła Stysiak. Dodała też, że w polskiej kadrze jest świetna atmosfera i zawodniczki "tęsknią za sobą".

Więcej o:
Copyright © Agora SA