Francuzi konkretnie o Arkadiuszu Miliku. "Frustracja"

W pierwszej kolejce Ligue 1 Olympique Marsylia w składzie z Arkadiuszem Milikiem pewnie pokonała zespół Stade de Reims aż 4:1. Pomimo zwycięstwa reprezentant Polski rozegrał przeciętne spotkanie, co nie obeszło się bez komentarzy francuskich dziennikarzy.

Podczas inauguracji tegorocznych rozgrywek Ligue 1 Olympique Marsylia rozbiła u siebie zespół Stade de Reims 4:1. Dwie bramki dla gospodarzy w debiutanckim meczu ligowym zdobył nowy nabytek Marsylii - Luis Suárez, który przeniósł się do francuskiego klubu z Granady za 10 mln euro. Jedno trafienie dołożył Nuno Tavares oraz Wout Faes (zawodnik Stade de Reims), który skierował piłkę do własnej bramki. 

Zobacz wideo Barcelona ma nowego idola. Lewandowski jak król na Camp Nou [KULISY]

Arkadiusz Milik opuścił boisko w 62. minucie gry. Jego miejsce zastąpił wspomniany Suárez, zdobywca dwóch bramek. Reprezentant Polski rozegrał przeciętny mecz, na co uwagę zwrócili francuscy dziennikarze i eksperci w swoich pomeczowych notach.

Francuscy dziennikarze ocenili Milika po meczu z Stade de Reims

Portal "Footmercato" w dziesięciostopniowej skali punktowej przyznał Milikowi notę numer 4. - Polski napastnik stoczył ciężki pojedynek z obrońcami przeciwników, co było dla niego frustrujące. Czasami przydawał się w fazie ofensywnej, dzięki umiejętności utrzymania się przy piłce, jednak często był nieprecyzyjny w podejmowanych decyzjach. Nie miał zbyt wiele do powiedzenia przeciwko Reims - czytamy na footmercato.net. 

Robert Lewandowski strzela pierwszego gola dla FC BarcelonaRobert Lewandowski strzela pierwszego gola w barwach FC Barcelony! Wystarczyły trzy minuty [WIDEO]

Portal "maxifoot" ocenił Polaka na 5. - Polski napastnik nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się w ofensywie, ale jego ruchy były nieocenione w otwieraniu luk dla swoich partnerów. Jego obecność w okolicy pola karnego utrudniała życie obrońcom przeciwników - pisali francuscy dziennikarze.

Według portalu "Le phoceen" Arkadiusz Milik był jednym z najsłabszych piłkarzy Marsylii. Co prawda polski napastnik otrzymał notę numer 5, jednak niżej oceniony został tylko lewy obrońca Leonardo Balerdi. - Był dyspozycyjny i pracowity, ale nie stworzył żadnych szans - możemy przeczytać o Miliku na lephoceen.fr.

Więcej o: