Poprzedni sezon był rozczarowujący dla Nicoli Zalewskiego. Choć rozegrał 33 mecze, to najczęściej pojawiał się na murawie z ławki rezerwowych bądź też był przedwcześnie zmieniany. W obecnych rozgrywkach sytuacja wyglądała podobnie. Wystąpił w trzech spotkaniach, spędzając na murawie łącznie 142 minuty. I na tylu może zakończyć się jego gra w barwach AS Romy! Polak został odsunięty od składu po tym, jak nie zgodził się na przejście do Galatasaray Stambuł, mimo że kluby doszły już do porozumienia. Media nieoficjalnie mówią, że taka sytuacja może potrwać do stycznia, a nawet do końca rozgrywek, co byłoby katastrofalną informacją dla zawodnika.
Temat wykluczenia Zalewskiego wzbudził spore poruszenie we Włoszech. Nic więc dziwnego, że jedno z pytań na konferencji prasowej przed meczem z Genoą, na której pojawił się szkoleniowiec Daniele De Rossi, dotyczyło właśnie Polaka.
- Wiem jedynie, że sytuacja ma związek z jego wygasającym kontraktem. To nie była moja decyzja. Nie odsunąłem go od składu. To klub tak zadecydował i zostało mi to przekazane kilka dni temu - ujawnił trener, cytowany przez romapress.net.
A na tym nie zakończył. Między słowami można wyczytać, że gdyby to od niego zależało, to nadal korzystałby z usług Zalewskiego. - To piłkarz, którego uważałem za ważnego w okresie przygotowawczym - dodawał.
De Rossi zdradził też, kiedy możemy spodziewać się powrotu Polaka na murawę. Wcale nie jest przesądzone, że nie zobaczymy go już w barwach Romy. Wręcz przeciwnie. Wydaje się, że istnieje jeden warunek, który nieco wlewa nadziei w serca kibiców. - Nie uważam, by decyzja o wykluczeniu zawodnika była ostateczna. Jeśli uda mu się przedłużyć umowę, wówczas pewnie pozwolą mu wrócić do gry - podkreślił.
O tym, że Zalewski może już wcześniej wrócić do rywalizacji w Romie, wspominał też Zbigniew Boniek. Jego zdaniem faktycznie małoprawdopodobne jest, by Polak pozostawał na bocznym torze aż do stycznia. Co więcej, były prezes PZPN wyraził rozczarowanie postawą ukochanego klubu.
- Nie zrobił nic, żeby odsunąć go od składu. Ba, zawsze dawał z siebie sto procent. Jemu, tak jak i innym zawodnikom mógł przydarzyć się spadek, ale nie uważam, że zrobił cokolwiek, by zasłużyć na wykluczenie ze składu. To nie ma sensu - mówił dla "Radio Romanista".
Komentarze (7)
Trener Romy przemówił ws. odsunięcia Zalewskiego. Wszystko wyśpiewał