Przygoda Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną trwa już trzeci sezon. Nasz reprezentant miewał w tym czasie różne okresy. Zarówno te lepsze, jak debiutancki sezon okraszony mistrzostwem Hiszpanii i koroną króla strzelców La Liga, jak i te gorsze, czyli znaczna część poprzednich rozgrywek, gdy Polak miał największe od lat kłopoty z regularnym trafianiem do siatki. Mocno wypominano mu już zaawansowany wiek, coraz bardziej odbijający się na jego występach.
Jednak początek bieżącego sezonu znów jest dla napastnika bardzo udany. Polak strzelił już cztery gole w czterech meczach La Liga, a Barcelona z kompletem punktów przewodzi ligowej tabeli. Lewandowski strzela u nowego trenera Hansiego Flicka jak za czasów, gdy bił rekord Bundesligi w golach zdobytych w jednym sezonie (41). Oczywiście przed nim jeszcze większość sezonu, niełatwo będzie utrzymać taką regularność, ale kto wie, na co jeszcze stać Polaka.
Zbliżający się mecz wyjazdowy Barcelony z Gironą będzie dla Polaka niezwykły. To bowiem setne spotkanie, jakie Lewandowski rozegra w katalońskich barwach. Ten jubileusz nie uszedł uwadze tamtejszych mediów. Dziennik "Sport" poświęcił mu cały artykuł, w którym podkreśla jak fenomenalne średnie gola na mecz w swych klubach ma Polak. Konkretnie 0,55 gola na mecz w Borussii Dortmund (103 gole w 187 meczach), 0,91 w Bayernie (344 trafienia w 375 spotkaniach) oraz niespełna 0,63 w Barcelonie (63 bramki w 99 starciach).
Właśnie skuteczność Lewandowskiego jest tu kluczowa. Jak zauważył "Sport" dorobek co najmniej 63 goli w pierwszych 100 spotkaniach w barwach Barceolny to wynik lepszy od wielu legend klubu. Polak jest pod tym kątem lepszy m.in. od Ronaldinho (44 gole w 100 meczach), Rivaldo (57 goli), Neymara (57 goli) czy nawet samego Leo Messiego (41 goli). Od naszego reprezentanta lepszy był wyłącznie Luis Suarez, który w 100 pierwszych meczach dla Blaugrany zdobył aż 88 bramek.
Urugwajczyka polski napastnik już nie wyprzedzi, bo choć da się strzelić 5 goli w 9 minut, to 26 goli w jednym meczu już niekoniecznie. Niemniej to i tak wielki wynik, który może stać się jeszcze większy. Mecz Girona - FC Barcelona już w niedzielę 15 września o 16:15.