Dzieje się! Rewelacja sezonu poprowadzi Szczęsnego i Milika. Oto szczegóły umowy

Pewne jest, że w sezonie 2024/2025 nowego trenera będzie miał Juventus Turyn. Massimiliano Allegriemu nie pozwolono nawet dokończyć bieżącej kampanii, obecnie zespół tymczasowo prowadzi Paolo Montero. Jednak Urugwajczyk z całą pewnością nie utrzyma stanowiska na dłużej. Wielce prawdopodobne natomiast, że znamy już nazwisko przyszłego szkoleniowca turyńczyków. To Thiago Motta, autor historycznego sukcesu z Bologną.

Dla Juventusu miniony sezon można określić mianem słodko-gorzkiego, choć ta gorycz zdecydowanie przeważa. Turyńczycy nie grali w bieżących rozgrywkach w europejskich pucharach, z których zostali wyrzuceni za nieprawidłowości finansowe. To dało im możliwość pełnego skupienia na lidze, gdzie na podium nie byli od pandemicznego sezonu 2019/20. Pomimo tego, choć poczynili progres względem dopiero siódmego miejsca w poprzedniej kampanii, to o sukcesie mowy być nie może.

Zobacz wideo Imponujące zwycięstwo Natalii Kaczmarek podczas 70. ORLEN Memoriału Janusza Kusocińskiego

Puchar Włoch nie pomógł. Podium nieuchwytne od lat

Klub Arkadiusza Milika i Wojciecha Szczęsnego na kolejkę przed końcem zajmuje dopiero czwarte miejsce. Mają tyle samo punktów co trzecia Bologna. Ale oba zespoły mogą jeszcze zostać wyprzedzone przez Atalantę Bergamo, która traci tylko dwa oczka i ma jeden rozegrany mecz mniej. Walkę o mistrzostwo przegrali dawno temu z potężnym Interem Mediolan. 

Pewnym pocieszeniem może być zdobyty Puchar Włoch. Niemniej to nie uratowało posady Massimiliano Allegriego. Właściwie to został zwolniony zaraz po zwycięstwie w finale z Lazio (1:0 po golu Dusana Vlahovicia). Nie dane mu było nawet dokończyć rozgrywek ligowych, gdyż zastąpił go Paolo Montero. 

Motta przywróci dawny blask?

Wiele wskazuje jednak na to, że znamy już prawdziwego następcę Allegriego. To Thiago Motta, obecny szkoleniowiec Bologni. Za byłym piłkarzem PSG czy Interu Mediolan wprost fenomenalny sezon. Jego zespół okazał się absolutną rewelacją Serie A. Już są pewni awansu do Ligi Mistrzów, w której Bologna ostatni raz grała w sezonie 1964/65! Motta przemienił średniaka w zespół z dokładnie takim samym bilansem jak Juventus. Czyli 18 zwycięstw, 14 remisów i 5 porażek. Za to bramki mają nawet nieco lepsze (+24 przy +21 Juve).

Jak podaje Fabrizio Romano, Motta ma być już po słowie z Juventusem. Przeciwko któremu swoją drogą jego Bologna ostatnio rozegrała niezwykle emocjonujące spotkanie, które jednak mimo prowadzenia 3:0, ostatecznie zremisowali 3:3. Teraz Włoch ma podjąć się zadania przywrócenia turyńczyków na włoski tron po pięciu latach (ostatnie złoto to 2019/20). Według Romano ma podpisać kontrakt do 2027 roku. Zaś Bolognę poinformować w przeciągu dnia lub dwóch. Prawdopodobnie ostatni mecz w roli szkoleniowca zespołu Kacpra Urbańskiego oraz Łukasza Skorupskiego, poprowadzi w piątek 24 maja na wyjeździe przeciwko Genoi.

Czy Thiago Motta przywróci Juventus na szczyt Serie A?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.