Lewandowski ponownie bez wygranej. Polak trzecim piłkarzem Bundesligi

Robert Lewandowski ma za sobą znakomitą pierwszą połowę sezonu, w trakcie której seryjnie strzelał gole zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i w Lidze Mistrzów. Okazuje się jednak, że w Bundeslidze byli zawodnicy, którzy mieli większy wpływ na grę swojej drużyny od Polaka.

Najnowszy plebiscyt stworzony przez dziennik "Bild" opierał się na złożonym algorytmie "1vs1-Performance-Index". W jego ramach pod uwagę brane były wszystkie statystyki meczowe, a końcowa ocena przypisywana jest na podstawie pozycji danego piłkarza, która decyduje o przypisaniu im odpowiedniej wagi.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Nicola Zalewskie odejdzie z AS Romy? Dwa kluby zainteresowane 19-latkiemNicola Zalewski odejdzie z AS Romy? Dwa kluby zainteresowane 19-latkiem

Trzecie miejsce Lewandowskiego

Biorąc pod uwagę te zmienne najlepszym piłkarzem w całej Bundeslidze był Joshua Kimmich z Bayernu Monachium, który uzyskał 94 punkty. Drugie miejsce zajął Erling Haaland z Borussii Dortmund z 93 punktami, natomiast na najniższym stopniu podium w rankingu znalazł się Robert Lewandowski.

Na wysokie miejsce Polaka złożyła się przede wszystkim liczba 19 strzelonych goli, czyli 34% całego dorobku Bawarczyków. Norweski napastnik strzelił 13 bramek, czyli 31,7% wszystkich trafień BVB, jednak inne statystyki były bardziej decydujące. Podobnie było w przypadku Kimmicha, który miał największy wpływ na grę swojej drużyny w całej lidze.

Lewandowski ponownie bez wygranej

Co prawda kibice uznali Polaka jako najlepszego piłkarza całej rundy jesiennej, jednak w tym przypadku lepiej oceniono jego kolegę z drużyny. Podobne wyniki pojawiły się w rankingu not "Kickera", w którym "Lewy" był gorszy od Jamala Musiali. Dziennikarze "Bilda" zwrócili również uwagę na fakt, że zwolennicy Erlinga Haalanda mogli być zadowoleni z lepszej noty Norwega.

Mbappe wybrany piłkarzem roku na świecie, a nie obchodzi to nawet Francuzów. Ważniejszy MilikMbappe wybrany piłkarzem roku na świecie, a nie obchodzi to nawet Francuzów. Ważniejszy Milik

Dla Lewandowskiego jest to kolejny już ranking, w którym pomimo zdecydowanej, przynajmniej teoretycznie przewagi ostatecznie nie zajmuje pierwszego miejsca. Rzecz jasna najgłośniejszym przykładem takiego zestawienia była tegoroczna Złota Piłka, w której Polak musiał uznać wyższość Leo Messiego.

Więcej o: