Kulesza wstrzymał się z szukaniem nowego trenera. "Sousa jest selekcjonerem"

Paulo Sousa w niedzielę przekazał, że chce odejść z reprezentacji Polski. Jak się jednak okazuje, Cezary Kulesza wcale nie był zaskoczony telefonem od trenera, a w rozmowie z Meczyki.pl zdradził kulisy rozmów z Portugalczykiem.

Coraz więcej wskazuje na to, że Paulo Sousa przestanie pełnić rolę selekcjonera reprezentacji Polski przed marcowymi barażami o awans do mundialu. Portugalski szkoleniowiec poprosił Polski Związek Piłki Nożnej o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron ze względu na kuszącą ofertę od Flamengo. Prezes Cezary Kulesza nie przychylił się do prośby Paulo Sousy. Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl przekazał, że kontrakt Sousa - PZPN w tej konkretnej sytuacji znakomicie chroni Sousę, ale stawia polską stronę w bardzo trudnej sytuacji.

Zobacz wideo Nasz człowiek w Barcelonie i PSG. Syprzak: Zostałem rzucony na głęboką wodę

Jak się okazuje, Cezary Kulesza nie był w ogóle zaskoczony telefonem od Paulo Sousy. - Ja już czytając doniesienia w mediach wiedziałem, że pewnie coś jest na rzeczy, bo nasi redaktorzy zapewne też kontaktują się z dziennikarzami z Portugalii czy Brazylii. W końcu zobaczyłem, że trener Sousa zaczyna do mnie pisać SMS-a, jednego, drugiego, że potrzebuje rozmowy - powiedział prezes PZPN w rozmowie z portalem meczyki.pl.

Kulesza: Sousa napisał do mnie już w sobotę. Przeczuwałem, że w tym temacie dzwoni

- Napisał do mnie już w sobotę, a pierwszy kontakt telefoniczny mieliśmy właśnie w niedzielę. Ja już tak przeczuwałem, że w tym temacie dzwoni, bo w jakim innym? Jakby chciał złożyć życzenia świąteczne, to zrobiłby to wcześniej, a nie dopiero w drugi dzień świąt, jak święta się już kończą - dodał Kulesza.

Kołtoń: Trener, medalista MŚ chce objąć reprezentację Polski. Hit!Kołtoń: Trener, medalista MŚ chce objąć reprezentację Polski. Hit!

Z kolei w rozmowie z TVP Sport Cezary Kulesza zdradził, że Sousa do tej pory nie rozmawiał z piłkarzami. - Myślę, że to jest poważny człowiek... Chociaż może nie do końca. Z tego, co wiem, nie rozmawiał z piłkarzami. Chciał rozmawiać tylko ze mną. Domyślałem się już wtedy, o co chodzi. Nie powiedział mi jednak, z jakim klubem jest dogadany, tylko, że jest to jeden z najlepszych klubów na świecie - zdradził prezes PZPN.

Pojawiły się już informacje, że jednym z potencjalnych następców Paulo Sousy jest Adam Nawałka, który wyraził już nawet gotowość do rozmów z PZPN.  - Roman, znasz mnie, reprezentacji nigdy bym nie odmówił - powiedział Romanowi Kołtoniowi były selekcjoner Polaków, który doprowadził drużynę do ćwierćfinału Euro 2016.

Paulo SousaPaulo Sousa oskubał finansowo swojego pracodawcę. Tylko się uśmiechnął

Kulesza: Nie rozmawiamy z Adamem Nawałką

Kulesza odcina się jednak od wszelkich spekulacji, dodając, że Sousa nadal jest selekcjonerem reprezentacji Polski. - Nie, nie rozmawiamy z Adamem Nawałką. Z nikim nie miałem jeszcze żadnego kontaktu, żeby to było jasne. Nie szukam nikogo, złamałbym przepisy, których nie mogę złamać. Kiedy kontrakt zostanie rozwiązany, będę mógł rozmawiać z innymi kandydatami - podkreślił prezes PZPN, który nie zastanawiał się jeszcze, kim zastąpić Portugalczyka. - Nie wiem, kogo chcę, bo na razie nie mam takich myśli. Ja mam czas, Sousa nie ma czasu. Pewnie musi tę sprawę rozwiązać, żeby zacząć pracę w Brazylii. Patrząc z naszej perspektywy, reprezentacja Polski ma trochę więcej czasu niż Paulo Sousa - zdradził Kulesza.

Niezależnie od decyzji dotyczącej potencjalnego następcy Paulo Sousy, zadanie przed nim będzie bardzo trudne. W marcu reprezentacja Polski walczyć będzie w barażach o występ na mistrzostwach świata w Katarze. Wcześniej nie będzie miał czasu, by przetestować któregokolwiek z piłkarzy podczas spotkań towarzyskich.

Więcej o: