Lech Poznań w czwartek przy Bułgarskiej zagra pierwsze spotkanie 1/8 finału Ligi Konferencji Europy ze szwedzkim Djurgardens IF. Kibice mistrza Polski zaczęli więc robić wszystko, by pomóc swojej drużynie odnieść sukces. Uciekli się nawet do nieczystych metod. W nocy przed hotelem, w którym nocowali zawodnicy rywala, odpalili fajerwerki.
Incydentem oburzona jest szwedzka prasa. Tamtejsze "Aftonbladet" zachowanie polskich fanów określiło "psychiką Poznania". - Kibice Lecha Poznań uciekają się do wszelkich sztuczek, by przeszkodzić Djurgardens. Minionej nocy Szwedów kilkakrotnie budziły fajerwerki, a dwóch polskich kibiców zostało zatrzymanych przez policję - opisał dziennik. Do odpalenia fajerwerków przyznali się również sami kibice na Twitterze.
Dyrektor sportowy klubu Bosse Andersson pierwsze wybuchy zauważył ok. pierwszej w nocy. - Już to przeżyliśmy i wiedzieliśmy, jaki jest Poznań. Mieliśmy pewność, że coś się wydarzy. Byliśmy więc dobrze przygotowani i świadomi, że już Bodo/Glimt spotkało tutaj coś podobnego. Ale uderzyło naprawdę mocno - relacjonował Szwed. Został także zapytany, o swoich piłkarzy. - Niektórzy się obudzili. Nie zdążyłem jeszcze ze wszystkimi porozmawiać - odparł.
Z relacji szwedzkiego kibica Niklasa Hugossona wynika, że ostatnie wybuchy miały miejsce tuż przed 4.30. - Wtedy polska policja szybko wysłała funkcjonariuszy, którzy zatrzymali dwie osoby. Poza tym noc w mieście była spokojna - opowiadał fan.
Informacje te potwierdził portal WP SportoweFakty. Faktycznie doszło do zatrzymania dwóch sprawców. - Rzeczywiście miała miejsce interwencja policji, po której za odpalanie fajerwerków zostało zatrzymanych dwóch nastolatków. Następnie zostali oni przekazani rodzicom - wyjaśnił młodszy insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.
Zdaniem Bosse Anderssona incydent z pokazem pirotechniki nie powinien negatywnie odbić się na postawie gości w czwartkowym spotkaniu. - Całe szczęście, że mecz zaczyna się dziś o 21:00. Więc nie powinno to mieć na nas większego wpływu. Możemy sobie z tym poradzić - powiedział. Należy odnotować, że w podobnych incydentach ofiarami byli także piłkarze Lecha. W taki sam sposób przywitali ich kibice szwedzkiego Hammarby w 2020 r.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Mecz Lecha Poznań z Djurgardens w Lidze Konferencji Europy odbędzie się w czwartek o godz. 21.00 na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Rewanż zaplanowany jest na 16 marca w Sztokholmie.