Tyle ma zarabiać Marek Papszun po powrocie do Rakowa! Rozbił bank

Marek Papszun wraca do Rakowa Częstochowa. Klub spod Jasnej Góry ogłosił tę informację 21 maja br., a nowy-stary szkoleniowiec rozpocznie pracę po zakończeniu obecnych rozgrywek. Jak pisze portal goal.pl, Raków musiał sięgnąć głęboko do kieszeni, by skusić Papszuna do powrotu do Częstochowy. Papszun będzie najlepiej zarabiającym szkoleniowcem w Ekstraklasie - wcześniej inkasował 140 tys. złotych miesięcznie. Teraz ta kwota jest już dużo wyższa.

Wielki powrót Marka Papszuna do Rakowa Częstochowa stał się faktem. 7 maja br. klub spod Jasnej Góry ogłosił, że Dawid Szwarga nie poprowadzi drużyny w kolejnym sezonie. Dwa tygodnie później Raków poinformował w oficjalnym komunikacie o podpisaniu dwuletniego kontraktu z Papszunem. W nim też czytamy o specjalnym zapisie, który daje trenerowi "możliwość odejścia w ściśle określonych sytuacjach". "Wracamy" - napisał Michał Świerczewski, właściciel Rakowa na platformie X.

Zobacz wideo Tak reprezentant Polski pomógł Podolskiemu

"Dużo musi się zmienić, by zostało po staremu. Jeszcze się ten sezon nie skończył, a już kolejny zapowiada się ciekawie", "Raków wraca do ustawień fabrycznych. Ciekawe, jaki to przyniesie skutek" - to część z opinii ekspertów po ogłoszeniu powrotu Papszuna do Rakowa.

Raków rozbił bank na Papszuna. Ponad dwukrotnie wyższa pensja

Portal goal.pl podał, że Papszun wraca do Rakowa na znakomitych warunkach, także tych finansowych. Okazuje się, że Papszun wynegocjował sobie ponad dwukrotnie wyższą pensję w porównaniu do tego, ile zarabiał podczas poprzedniego pobytu w Rakowie. Wówczas inkasował około 140 tys. złotych miesięcznie. Taka kwota oznacza, że Papszun będzie zarabiał najwięcej spośród wszystkich trenerów zatrudnionych w Ekstraklasie. "Mówimy tu o zarobkach, które mogą dotyczyć tylko kilku zawodników w lidze" - czytamy w artykule.

"Mówimy o trenerze, który miał tak naprawdę rok na odpoczynek, mógł spojrzeć sobie na wszystko z boku, a po czasie wraca w to samo miejsce na znakomitych warunkach finansowych. I w dodatku wraca z łatką wybawcy. Papszun doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak silną pozycję ma w rozmowach z Rakowem. Dla klubu był priorytetem" - dodaje goal.pl.

Warto przy tej okazji przypomnieć, że gdy w 2021 r. o Papszuna starała się Legia Warszawa, to oferowała mu pensję w okolicach 250 tys. złotych miesięcznie. Gdy w maju 2023 r. pojawiały się informacje o ofercie Cracovii dla Papszuna, wówczas mówiło i pisało się o miesięcznej pensji na poziomie 500 tys. złotych.

Tyle Raków wyda na transfery latem. Ogromne możliwości. "Gwarancja od Świerczewskiego"

Goal.pl pisze też o wielkich planach transferowych Rakowa na lato. Budżet transferowy ma wynieść ponad osiem mln euro, więc Raków ma mieć spore możliwości. Może też dojść do kilku transferów wychodzących - wspomniane źródło pisze o ofertach za Bogdana Racovitana, zainteresowaniu Vladanem Kovaceviciem i Franem Tudorem czy chęci odejścia Gustava Berggrena. "Papszun ma dostać ogromne możliwości. Jest to składowa kilku rzeczy. Czeka nas niezwykle intensywne lato w Częstochowie. Papszun dostał gwarancję od Świerczewskiego na to, że klub nie będzie szczędził na przebudowaniu kadry" - czytamy.

Do tej pory najdroższym transferem Rakowa jest John Yeboah, który odchodził latem zeszłego roku ze Śląska Wrocław za 1,5 mln euro. Z kolei najwięcej Raków zarobił na odejściu Kamila Piątkowskiego do Red Bull Salzburg - wtedy latem 2021 r. Raków zainkasował pięć mln euro.

Raków zagra ostatni mecz w sezonie w najbliższą sobotę. Wtedy zespół, którego trenerem jest jeszcze Dawid Szwarga, zmierzy się na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17:30.

Czy Marek Papszun zdobędzie z Rakowem jakieś trofeum w kolejnym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.