W pierwszym z wrześniowych meczów drużyna Michała Probierza pokonała na wyjeździe Szkocję 3:2 po zwariowanym spotkaniu. Bohaterem okazał się Nicola Zalewski, który wywalczył dwa rzuty karne, a jeden z nich zamienił na bramkę. W niedzielny wieczór nasza kadra zmierzyła się z Chorwacją.
W pierwszej połowie gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, co jednak nie przekładało się na klarowne sytuacje bramkowe. Mimo to Chorwaci potrafili przynajmniej oddać kilka strzałów, co nie udawało się naszym zawodnikom. Polacy byli tylko tłem dla rywali, którzy prowadzili grę. Zespół Probierza nie miał pomysłu na atak pozycyjny, szczególnie na połowie przeciwnika. Do przerwy na tablicy widniał wynik 0:0.
Po przerwie reprezentacja Chorwacji podkręciła tempo. W 52. minucie gospodarze otrzymali rzut wolny. Do piłki podszedł Luka Modrić, który wciąż daje kadrze mnóstwo jakości. Pomocnik Realu Madryt popisał się fenomenalnym uderzeniem. Po jego strzale piłka zebrała pajęczynę z okienka. Była to jedyna bramka w niedzielnym starciu, które Polacy przegrali 0:1.
Porażka ma odzwierciedlenie w tabeli. Po wygranej ze Szkocją Biało-Czerwoni zasiadali na fotelu lidera. Teraz - po wygranej Portugalii ze Szkotami i po własnej porażce z Chorwacją - kadra Probierza spadła na trzecie miejsce. Na ten moment pierwsi są mistrzowie Europy z 2016 r., czyli jedni z faworytów do finalnego triumfu.
Komentarze (14)
A było tak pięknie! Oto tabela Ligi Narodów po meczu Chorwacja - Polska
Jeszcze niedawno to była 'bajka'.