Wojciech Szczęsny gościł niedawno w podkaście WojewódzkiKędzierski. W pewnym momencie poruszony został temat Kacpra Urbańskiego. - Uśmiecham się, bo rzadko w Polsce spotyka się takie talenty - komplementował go golkiper Juventusu. Jedna wypowiedź naszego bramkarza nie przypadła jednak 19-latkowi do gustu i od razu dał to jasno do zrozumienia.
34-latek był pytany o słynne zdjęcia z wakacji, jakie tuż po odpadnięciu z turnieju wrzucali do mediów społecznościowych nasi kadrowicze. Za taką postawę skrytykował ich m.in. Zbigniew Boniek. Szczęsny stanął w ich obronie i z bolącą szczerością podsumował stan polskiej piłki. - My piłkarze wakacje mamy tylko po skończonym Euro i żeby była jasność, my Euro nigdy nie wygramy. Nigdy nie będziemy potęgą w Europie. Jeśli nam się uda to cudem, jak kiedyś Grecja. Progres reprezentacji Polski jest równy progresowi całej europejskiej piłki. Cały czas gonimy. Mam wrażenie, że oni jednak trochę szybciej uciekają, niż my gonimy - stwierdził.
Słowa Szczęsnego szybko obiegły całą Polskę. Jedni uznawali je za realną ocenę sytuacji, inni za podcinanie skrzydeł. Do krytyków takiego myślenia dołączył właśnie młody Kacper Urbański. - Nie ma nic złego w tym, że ktoś powie: "chcę wygrać Złotą Piłkę". Albo Euro. Albo mistrzostwo świata. Albo igrzyska olimpijskie. Po to są marzenia, żeby do nich dążyć. Jeśli komuś marzy się wygranie trzech meczów z rzędu, to jest to skrajny minimalizm: dosyć łatwe to do zrealizowania, prawda? - skomentował w wywiadzie dla portalu Weszło.com.
Po tym, co zawodnik Bolonii zaprezentował na Euro, wielu wróży mu świetlaną przyszłość. On sam nie obawia się o dalsze losy naszej kadry. - Warto mierzyć wysoko. A przyszłość naszej reprezentacji? Patrzmy pozytywnie. Negatywne myślenie do niczego nie prowadzi. Bez pewności siebie, przekonania o własnej wartości nie osiągnie się ani celów, ani marzeń - przekonywał.
Polska z Euro 2024 pożegnała się jako pierwsza drużyna turnieju. Urbański mimo dobrego występu indywidualnego przyznał, że wcale nie jest zadowolony z mistrzostw. - Rozczarowanie było duże. Nie będę mówił w imieniu wszystkich, ale graliśmy w takim stylu, prezentowaliśmy taką jakość, że punktowo mogliśmy zrobić więcej, zajść dalej. Indywidualnie zawsze dużo od siebie wymagam. Nie będę cieszył się z byle czego - podsumował.
Komentarze (6)
Tak Urbański odpowiedział Szczęsnemu ws. Euro. Te słowa poszły w świat
Nie tylko nie przestrzega Przyjaźń Bożych - czcij ojca swego i matkę swoją.
Głupoty opowiada następnemu pokoleniu
mocni tylko w gębie, Kozłowskiemu też wróżono świetlaną przyszłość.