Kamil Glik ujawnił, co zaszło między nim a Kylem Walkerem w przerwie meczu Polska - Anglia

Wrze po meczu Polska - Anglia (1:1) na Stadionie Narodowym. A wszystko przez awanturę na murawie tuż po ostatnim gwizdku sędziego w pierwszej połowie. Kamil Glik wyjaśnił, co zaszło między nim a Kylem Walkerem.
Zobacz wideo "Kontratak siedzi w naszych głowach, ustawienie Sousy nie przyniesie wyników"

Przez całą pierwszą połowę na murawie było gorąco, ale w ostatnich minutach sytuacja stała się jeszcze ostrzejsza. Polacy wykonywali rzut wolny w doliczonym czasie gry, a przed polem karnym Anglików trwały w tym czasie przepychanki. Kamil Glik dość ostro przepychał się z jednym rywali, złapał go za gardło, a interweniować musiał sędzia, który rozdzielał piłkarzy obu zespołów.

Glik: To była zwykła boiskowa przepychanka

- To była zwykła boiskowa przepychanka. Wszystko zaczęło się od rzutu wolnego dla nas. Była tam walka o pozycję, przepychanka. Chciałem podać Walkerowi rękę, ale on jej nie przyjął. To była słowna przepychanka, nic więcej się nie wydarzyło - tłumaczył Kamil Glik w rozmowie z TVP Sport.

 

Glik przedwcześnie zakończył mecz. W 80. minucie musiał opuścić boisko z powodu kłopotów zdrowotnych. - Mam nadzieje, że będzie wszystko w porządku. Poczułem przeprost w lewym kolanie, przeszedł mi prąd przez całą nogę. Bardziej chyba skończyło się na strachu niż na kontuzji. Organizm jest jeszcze ciepły, dużo emocji, więc dopiero pewnie jutro będzie można coś więcej powiedzieć - tłumaczył stoper reprezentacji Polski.

Chwalił też postawę biało-czerwonych. - Mecz nas dużo kosztował. Nie zabrakło nam charakteru. Wróciła ta stara reprezentacja, dobrze grająca w defensywie. Nie udało nam się zachować czystego konta, ale Anglicy nie stworzyli 100 proc. okazji. Twierdza Stadionu Narodowego wciąż jest, chyba nigdy tu nie przegramy. Ostatni raz przegraliśmy w 2013 i to naprawdę jest fajny rekord. Reprezentacje, które tu przyjeżdżają to wiedzą, że może nie musimy dobrze grać, ale charakteru nam nigdy nie zabraknie - przyznał Kamil Glik.

Reprezentacja Polski wciąż walczy o miejsce gwarantujące awans do turnieju zasadniczego mistrzostw świata w Katarze. Kolejne zgrupowanie kadry odbędzie się na początku października. Wtedy w eliminacjach MŚ biało-czerwoni zagrają z San Marino (9 października) i Albanią (12 października).  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.