Jest reakcja Anglików na wymowną minę Lewandowskiego po gwizdach Polaków na klękanie

Dominik Senkowski
Anglicy doceniają reakcję Roberta Lewandowskiego, którego mina wskazywała, że był oburzony gwizdami polskich kibiców przed meczem z Anglią. - Zwrócił uwagę własnym fanom - piszą angielskie media. To cenne, że kolejny raz Lewandowski odnosi się do tematu ważnego społecznie.

- Zgodnie z przypuszczeniami Anglicy uklęknęli przed meczem na znak walki z rasizmem, a polscy kibice zareagowali gwizdami. Wcześniej jednak bili brawo, gdy Anglicy śpiewali hymn - poinformował Dawid Szymczak z portalu Sport.pl, który był na meczu Polska - Anglia na Stadionie Narodowym (1:1).

Zobacz wideo Tak wyglądają relacje na linii Sousa-Lewandowski [SEKCJA PIŁKARSKA]

Mina Lewandowskiego

Angielscy piłkarze klękają od czasu, gdy pojawił się ruch antyrasistowski "Black Lives Matter". Nasi zawodnicy nie dołączyli do nich. Podobnie jak w marcu w Londynie (2:1) wskazywali palcami na napis „RESPECT" na koszulkach. Po minie Roberta Lewandowskiego można sądzić, że był oburzony gwiazdami polskich kibiców.

Jeszcze przed meczem przeglądając angielskie media można było przeczytać setki artykułów o Lewandowskim. O pozostałych polskich piłkarzach cisza, co nie powinno specjalnie dziwić, bo nasz kapitan zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych reprezentantów. I dlatego Anglicy szybko dostrzegli reakcję Lewandowskiego. Relacjonują tak, jakby tylko on wskazywał palcem na napis "RESPECT".

Anglicy o Lewandowskim

- Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski pokazał swoje wsparcie dla angielskich piłkarzy, którzy zostali wygwizdani, gdy uklękli na jedno kolano przed środowym meczem eliminacji do mistrzostw świata w Warszawie. Polska nie dołączyła do Anglii klęcząc, ale Lewandowski poparł przesłanie drużyny Garetha Southgate’a własnym gestem - czytamy w "Mirror".

- Miły gest, zwracający uwagę polskim kibicom - dodał komentator talkSPORT, Jim Proudfoot. - Genialny gest Roberta Lewandowskiego został zauważony, podczas gdy polscy fani wygwizdali klęczących angielskich piłkarzy. Lewandowski jako kapitan miał wiadomość do swoich fanów. Nie był zadowolony z ich zachowania. Pojawiły się zdjęcia napastnika Bayernu wskazującego na napis "RESPECT" z jednoznaczną miną - wskazano w "Daily Star".

- Kapitan gospodarzy Robert Lewandowski wezwał kibiców do okazania szacunku po tym, jak piłkarze Anglii zostali wygwizdani przez fanów w Warszawie - czytamy na nowozelandzkim portalu Yahoo News. Jedynie BBC dostrzegło, że nie tylko Lewandowski wskazał na napis "RESPECT". - Anglicy znów byli głośno wygwizdani, po tym jak uklękli, a gwizdy zagłuszyły gesty Szczęsnego i Lewandowskiego - wskazano.

Lewandowski musiał mieć świadomość, że jego zachowanie może być w Polsce różnie odebrane. Podobnie jak jego niedawna deklaracja co do tęczowej opaski na ramieniu w ramach wsparcia społeczności LGBT+. - Wiem, że po wystąpieniu Manuela Neuera w takiej opasce, niektórzy mieli jakieś „ale", natomiast ja nie miałbym z tym problemu. Każdy z nas jest człowiekiem, ma emocje. Każdy jest osobą, którą trzeba wspierać. Myślę, że nie miałbym z tym najmniejszego problemu - mówił Lewandowski na konferencji.

Swoją miną napastnik Bayernu znów zaimponował w temacie ważnym społecznie. To cenne, bo jest nie tylko czołowym piłkarzem świata, ale także autorytetem dla wielu młodych ludzi. Nie trzeba klękać jak angielscy piłkarze, ale po co od razu na nich gwizdać?

Nawet Anglicy gwiżdżą

Zawodnicy reprezentacji Anglii nie pierwszy raz spotykają się z buczeniem i gwizdami podczas wykonywania antyrasistowskiego gestu. Podobnie zareagowali w poprzedni czwartek węgierscy kibice w Budapeszcie. - Nasi zawodnicy są zdeterminowani, by nadal klękać pomimo negatywnych reakcji, z jakimi się spotykają - nawet od czasu do czasu ze strony własnych kibiców - czytamy w „Mirror".

W czerwcu przed Euro Anglicy zostali wygwizdani przed swoich fanów przed meczem towarzyskim z Austrią rozegranym na stadionie Riverside w Middlesbrough. - Wiem, że my jako zespół będziemy nadal klękać, ponieważ jest to dla nas ważne, ważne dla naszego kraju i walki z przemocą rasową - mówił w zeszłym tygodniu pomocnik wicemistrzów Europy Kalvin Phillips. - Buczenie w Middlesbrough było dla nas rozczarowujące i złamało nam serca, ale z biegiem czasu wierzymy, że wszyscy to uszanują - dodał.

Przed marcowym meczem na Wembley PZPN wydał oświadczenie, w którym wskazano m.in.: "PZPN informuje, że zawodnicy reprezentacji Polski przed meczem z Anglią na Wembley zajmą neutralne i apolityczne stanowisko wobec inicjatywy "Black Lives Matter". Jednocześnie podkreślamy, że wszyscy polscy zawodnicy są solidarnie przeciwni wszelkim przejawom rasizmu i nietolerancji. W swoich statutowych działaniach i obowiązkach PZPN zawsze kierował się otwartością, przestrzeganiem zasad równości, tolerancji i równych praw wobec wszystkich ludzi, niezależnie od miejsca zamieszkania, koloru skóry, wyznania i poglądów politycznych." 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.