Wraca "koszmar" Lewandowskiego. Hiszpanie już ogłosili. "Nie będzie łatwo"

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
FC Barcelona solidnie rozpoczęła nowy sezon La Liga. W pierwszym meczu pod wodzą Hansiego Flicka udała się do Valencii, gdzie zwyciężyła 2:1. Wszystko dzięki dwóm golom Roberta Lewandowskiego. W drugiej serii gier wicemistrzów Hiszpanii czeka starcie z Athletikiem Bilbao. Dwa dni przed tym spotkaniem opublikowano informację, która z pewnością nie spodoba się Polakowi, jak i wielu kibicom Barcelony. Chodzi o... sędziego!

W zeszły weekend rozpoczął się nowy sezon ligi hiszpańskiej. Na tytuł największą chrapkę ma FC Barcelona, którą od niedawna prowadzi Hansi Flick. Na inaugurację rozgrywek jego zespół zmierzył się na wyjeździe z Valencią. Od pierwszej minuty na boisku oglądaliśmy Roberta Lewandowskiego, który początkowo nie zachwycał formą. Mimo to ostatecznie dwie jego bramki zaważyły o zwycięstwie gości 2:1.

Zobacz wideo Nowa rzeczywistość Probierza. Garnitury, zegarki, ranking najprzystojniejszych selekcjonerów

Wielki cios dla Barcelony. Lewandowski nie będzie zachwycony

- Mój cel to strzelać gole. Nie wiem, ile ich zdobędę do końca sezonu, ale są one bardzo ważne dla pewności siebie. Powiedziałem już kiedyś, że w tym sezonie będę miał więcej bramek niż w zeszłym. Dziś to był dopiero początek - deklarował tuż po końcowym gwizdku. Szanse na kolejne trafienia Polak będzie miał już w sobotę. Wtedy Barcelona w drugiej kolejce zmierzy się u siebie z Athletikiem Bilbao.

Miejmy nadzieję, że w tej sztuce nie przeszkodzi mu... sędzia! W czwartkowe popołudnie federacja poinformowała, kto będzie arbitrem tego spotkania. Padło na Jesusa Gila Manzano. 40-letni Hiszpan "słynie" z wielu kontrowersyjnych decyzji. Dla przykładu - w zeszłym sezonie - 2 marca - podczas meczu Real Madryt - Valencia rozjemca zakończył spotkanie dosłownie w środku akcji, po której padł gol. Ostatecznie bramka nie została uznana. Piłka wpadała do siatki równo z gwizdkiem.

Trudną relację hiszpański arbiter ma także z Robertem Lewandowskim. Kiedy Polak rozgrywał pierwszy sezon w barwach Barcelony, Jesús Gil Manzano podczas starcia z Osasuną Pampeluna (2:1) w listopadzie 2022 roku wyrzucił go z boiska za drugą żółtą kartkę. Wtedy schodzący do szatni Polak wykonał gest, który arbiter uznał za bardzo obraźliwi. Napastnika zawieszono na trzy mecze.

- To dla mnie bardzo trudny czas i ciężko zrozumieć mi tę decyzję. Uważam, że trzy mecze zawieszenia to zdecydowanie za dużo, za to, co zrobiłem. Co to do tego nie mam żadnych wątpliwości. To bardzo bolesne dla mnie, że nie mogę zagrać w aż trzech spotkaniach ligowych - tłumaczył wówczas nasz zawodnik.

Tuż po ogłoszeniu sędziowskiej kadry na sobotni mecz z Bilbao kibice ekipy Flicka od razu zaczęli kręcić nosem. Dla Gila Manzano będzie to debiut w tym sezonie. 40-latek prowadził spotkania z udziałem Barcelony 39 razy. Katalończycy wygrali 24 z nich, przegrali osiem i zremisowali siedem razy. "To nie będzie łatwy mecz" - pisze "Mundo Deportivo". Zwłaszcza dlatego, że na Estadi Olímpic Lluis Companys zawita niedoszły gwiazdor Barcelony Nico Williams.

Więcej o: