Woźniacki: Zorganizujemy w Polsce pokazówkę z Michaelem Jordanem

PRZEGLĄD PRASY. Piotr Woźniacki - ojciec liderki tenisowego rankingu WTA Caroline Wozniacki - zdradza w rozmowie z ?Polską the Times?, że wraz z grupą biznesmenów chce zorganizować w Polsce pokazową imprezę sportową. Do jej promocji miałby zostać zaproszony m.in. najlepszy koszykarz w historii Michael Jordan.

Woźniacki przyznaje, że wraz z grupą biznesmenów z kapitałem, chciał zorganizować w naszym kraju tenisowy turniej pokazowy, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. - Ale nie składamy broni. Teraz pracujemy nad zorganizowaniem w Polsce pokazówki na cztery dyscypliny: koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną i tenis - mówi ojciec tenisistki. - Generalnie chodzi o to, żeby były to dyscypliny, w których używa się piłek - od największej do najmniejszej. Chcemy, żeby impreza trwała trzy dni, a do jej promocji zaprosimy wielkie gwiazdy z Polski i z zagranicy. Myśleliśmy np. o Michaelu Jordanie - deklaruje Polak mieszkający na stałe w Danii.

Wozniacki zaznacza jednak, że zamiast legendy Chicago Bulls możliwe jest także sprowadzenie jednej z obecnych gwiazd NBA. - Myślimy o kimś naprawdę wielkim - zapewnia trener, którego nie przerażają ewentualne koszty takiej imprezy. - A co pan myśli, że Polaków na to nie stać? Bez przesady. Większym problemem niż pieniądze jest tu logistyka, bo ligi w różnych dyscyplinach w różnym czasie zaczynają rozgrywki.

Impreza, na której w Polsce moglibyśmy zobaczyć Jordana miałaby się odbyć latem, po turnieju w Wimbledonie.

Jordan = koszykówka

Michael Jordan do dziś jest najlepiej rozpoznawalnym koszykarzem, jaki kiedykolwiek grał w amerykańskiej lidze NBA. W latach 90-tych, gdy wraz z Chicago sześciokrotnie sięgał po tytuł mistrzowski, basket stał się w Polsce niezwykle popularny. "Air Jordan" miał w naszym kraju wielu fanów, którzy ubierali się w stroje produkowane przez Nike i firmowane jego nazwiskiem.

Do dziś Jordan jest uznawany na najlepszego koszykarza w historii. Jego popularność wykroczyła daleko poza tę dyscyplinę. Grał w reklamach, filmach, stał się prawdziwą ikoną popkultury. Zarobił ponad miliard dolarów, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na zakup własnego klubu NBA - Charlotte Bobcats.

Marcin Gortat w meczu z Clippers, czyli Kapitan Hak ?

Więcej o: