Nurmagomiedow zdradził swoje plany na przyszłość. "Potrzeba jakiegoś celu, motywacji"

Z każdej strony jesteśmy bombardowani wiadomościami na temat Khabiba Nurmagomedova. Zawodnik nie tak dawno temu zostawił rękawice w oktagonie UFC, jednakże wiele osób wciąż liczy na jego powrót.

Fakt, iż Dagestańczyk wciąż pozostaje pod kuratelą USADA, tylko rozbudził ciekawość fanów. Prezes największej organizacji MMA, Dana White sam przyznał, że wierzy w to, iż Chabib Nurmagomiedow (29-0) powróci jeszcze do startów.

Zobacz wideo Błachowicz po powrocie do Polski: Nie wiem, czy to się dzieje naprawdę

Sam fighter na ten moment nie zamierza jednak powrócić do zawodowego sportu. Rosyjska Agencja Prasowa TASS udostępniła rozmowę, w której 32-latek opowiedział o swoich planach na najbliższą przyszłość.

- Można walczyć nawet mając 40 lat, ale do tego potrzeba jakiegoś celu, motywacji. Chciałem dostać się na sam szczyt i tego dokonałem. Dalsza rywalizacja mnie nie interesuje. W przyszłym roku kończę studia, chciałbym obronić tytuł, zdobyć magistra – po prostu bardziej skupić się nauce. Kupiłem owce, zajmuję się gospodarstwem. Chcę się temu trochę poświęcić. Mam też cielaki oraz krowy do wykarmienia - powiedział Nurmagomiedow.

Pudło Michała kucharczykaPogoń Szczecin po rzutach karnych w 1/8 finału PP! Kuriozalna "jedenastka" Kucharczyka [WIDEO]

Sytuacja w kategorii lekkiej jest teraz bardzo interesująca. Dywizja ta obsadzona jest niesamowitymi nazwiskami. Wielu z tych zawodników marzy, by sięgnąć po mistrzowski pas… pas, który wciąż należy do Nurmagomiedowa. Na ten moment nie wiadomo, jak postąpi szefostwo amerykańskiego giganta, dlatego pozostało jedynie czekać na oficjalne stanowisko którejś z zainteresowanych stron.

Nurmagomiedow nie wróci do oktagonu

Nurmagomiedow zakończył karierę 24 października po zwycięskiej walce z Justinem Gaethje. Nurmagomiedow zwyciężył w drugiej rundzie poprzez trójkątne duszenie nogami, broniąc mistrzowskiego pasa UFC w walce lekkiej. 

Dla Nurmagomiedowa było to 29. zwycięstwo w 29. walce w MMA. Jak się okazało, była to jego ostatnia walka. Wszystko przez śmierć ojca, który był przy Nurmagomiedowie od początku jego przygody ze sztukami walki. 

Prezes Lecha Poznań Karol Klimczak i trener Dariusz ŻurawDariusz Żuraw na dłużej w Lechu Poznań! "Nie ma drogi na skróty"

- To była moja ostatnia walka. Nie ma możliwości, żebym tu wrócił bez ojca. Obiecałem, że to będzie ostatnia walka, a jeśli daję słowo, to się go trzymam. Z najbliższych mi osób została mi tylko mama i muszę się nią zaopiekować. To jej dałem słowo, że nie wrócę do oktagonu - powiedział po walce Nurmagomiedow.

O sportach walki przeczytasz więcej na portalu Inthecage.pl.