Filmik z euforią Tary Davis-Woodhall i jej męża tuż po zdobyciu przez nią olimpijskiego złota w Paryżu stał się viralem. Miesiąc później to Hunter Woodhall po wywalczeniu w tym samym miejscu paralimpijskiego złota padł w ramiona żony. Droga do sukcesów nowej "power couple" amerykańskiego sportu nie była łatwa - podwójna amputacja i mierzenie się z konsekwencjami niepełnosprawności, wpadka dopingowa i zakażenie koronawirusem tuż przed startem w Paryżu. To materiał na film dokumentalny.
- Kochanie, jesteś mistrzynią olimpijską! Jesteś mistrzynią olimpijską! - krzyczał 8 sierpnia stojący na trybunach Stade de France Hunter Woodhall. Gdy żona tuż po wygraniu rywalizacji w skoku w dal wpadła mu w ramiona, jej plecy były jeszcze całe w piasku. Chwilę wcześniej celebrowała życiowy sukces, padając do zeskoczni (zbiornika z piaskiem) z miną pełną euforii, ale i niedowierzania. To właśnie filmiki i zdjęcia ze wspólnej radości amerykańskiej pary stały się hitem internetu i jednym z symboli tych igrzysk.