Euro 2012. Anglicy chcą przełamać złą passę i na wszelki wypadek ćwiczą rzuty karne

Roy Hodgson przed ćwierćfinałem z Włochami zamierza poświęcić więcej czasu na trening rzutów jedenastek, które podobno spędzają sen z powiek angielskich piłkarzy. - To dlatego, że wiele ważnych spotkań przegrywaliśmy po karnych - tłumaczy szkoleniowiec Anglików.

Wystaw drużynę na Euro, graj z nami o 20 tys. zł!

W ostatnich latach katem Anglików dwukrotnie okazała się Portugalia. W ćwierćfinale mistrzostw świata w Niemczech w 2006 roku, w meczu Anglików z Portugalczykami po dogrywce utrzymywał się wynik 0:0. W rzutach karnych Anglicy spisali się fatalnie. Frank Lampard, Steven Gerrard i Jamie Carragher nie zdołali pokonać bramkarza rywali. Do siatki trafił tylko Owen Hargreaves. Portugalii po rzutach karnych Anglicy nie sprostali także w ćwierćfinale mistrzostw Europy w 2004 roku. W przeszłości Anglicy jeszcze kilkukrotnie odpadali z wielkich turniejów właśnie po konkursie jedenastek.

- Ćwiczyliśmy już karne podczas treningów, ale teraz położymy na ten element specjalny nacisk. Nie ma jednak co liczyć, że mozolne strzelanie karnych na zajęciach będzie miało decydujący wpływ na to, co wydarzy się podczas meczu. O wszystkim zadecyduje psychika, umiejętność opanowania nerwów - podkreśla szkoleniowiec Anglików.

Do konkursu rzutów karnych szykuje się także Joe Hart, bramkarz Anglików. Podobno dostał specjalną płytę DVD, na której nagrane są rzuty karne wykonywane przez Włochów. - Wiem już, jak podopieczni Cesare Prandellego strzelają jedenastki. To przecież żadna tajemnica - mów Hart.

Możliwe, że bramkarz sam pokusi się o zdobycie bramki z rzutu karnego. W 2009 roku trafił w ten sposób do siatki w meczu kadry U-21 ze Szwecją.

Euro 2012. Anglia w finale? Politycy do Kijowa nie pojadą

Więcej o: