Robert Kubica "odwalił kawał dobrej roboty. Każdy w F1 chciałby takiego sponsora jak Orlen"

Jakub Balcerski
Po przedsezonowych testach mówiło się, że Alfa Romeo Racing ORLEN może być największą niespodzianką nowego sezonu Formuły 1. Prezentowali tempo na miarę walki z Ferrari, czyli wejścia do najlepszej dziesiątki. Po pierwszych sesjach przed Grand Prix Bahrajnu może być mniej euforii, ale i tak wyniki zespołu są o wiele lepsze niż w zeszłym sezonie. - Robert Kubica odwalił kawał dobrej roboty w symulatorze - mówi nam dziennikarz blick.ch, Roger Benoit.

George Russell nazwał zespół Alfa Romeo Racing ORLEN "największą niespodzianką" przedsezonowych testów Formuły 1 w Bahrajnie. - Muszę spojrzeć dokładniej w dane, ale choćby jazda Kimiego Raikkonena wyglądała na bardzo szybką - stwierdził Brytyjczyk jeżdżący dla Williamsa.

Zobacz wideo F1 może wprowadzić zmiany po wypadku Grosjeana. Nie wszystko zadziałało

Świetna forma Alfy Romeo Racing ORLEN na przedsezonowych testach. Będą szybcy w nowym sezonie?

To ten zespół próbował w zeszłym sezonie nawiązać walkę z Alfą. A Frederic Vasseur wściekał się, że na koniec sezonu jego kierowcy zdobyli tylko osiem punktów, zajęli dopiero ósme miejsce w klasyfikacji konstruktorów i do będącego o miejsce wyżej AlphaTauri stracili aż 99 punktów. Kolejny sezon musiał być lepszy. 

Nie zmieniono kierowców - bolidami wciąż jeżdżą Antonio Giovinazzi i Kimi Raikkonen. Samochód został jednak wyraźnie poprawiony. Model C41 zyskał zwłaszcza w swojej tylnej części, w dużej mierze dzięki ulepszonemu silnikowi Ferrari. Na testach w Bahrajnie po wynikach widać było, że bolid potrafił rozwinąć większą prędkość i korzystać z siły jednostki napędowej na prostych. 

Kimi Raikkonen rozbił przednie skrzydło bolidu Alfy Romeo na pierwszym treningu przed GP BahrajnuRozbity bolid, a potem absurdalna rozmowa Raikkonena. "Dlaczego odpowiadacie?!"

"Robert Kubica odwalił kawał dobrej roboty w symulatorze"

W konsekwencji w ostatnim dniu testów, kiedy warunki pozwalały na to, żeby faktycznie porównywać czasy poszczególnych zespołów, wynik Alfy Romeo Racing ORLEN mógł zaskoczyć. Czwarte miejsce Kimiego Raikkonena to już wynik, który wzbudził zainteresowanie rywali i optymizm u kibiców, jak i ekspertów. Dziennikarz blick.ch zajmujący się szwajcarskim zespołem, Roger Benoit opisał ich jako "zwycięzców testów". 

- Przejechali najwięcej okrążeń, bo aż 422, a na testach to kluczowe. To ciekawe, bo często bywało tak, że dużo czasu, który mogliby poświęcić na jazdę i zbieranie danych w zeszłych latach, poświęcali na pozostawanie w garażu. Teraz było inaczej i wyglądali bardzo dobrze. Robert Kubica odwalił kawał dobrej roboty w symulatorze jako trzeci kierowca, pracując nad rozwojem samochodu - wskazuje dla Sport.pl Benoit. 

Nie żyje Murray Walker, legendarny komentator Formuły 1Nie żyje Murray Walker. Legenda, skarb narodowy. "Z autem nie dzieje się nic złego poza tym, że się pali"

Benoit: Niemalże wszyscy w Formule 1 chcieliby mieć takiego super-sponsora tytularnego jak ORLEN

Benoit jeszcze w trakcie przygotowań do sezonu napisał ciekawy artykuł, z którego wynikało, że ORLEN wnosi do zespołu Alfy Romeo nawet więcej niż Szwajcarzy. Informacja zaskoczyła kibiców i dziennikarzy, bo najczęściej w doniesieniach dotyczących podobnie wspieranych zespołów, sponsor tytularny wnosił kilkukrotnie mniej od konstruktora. Roger Benoit wyjaśnia, dlaczego tu ma to wyglądać inaczej. - To normalne. Ale niemalże wszyscy w Formule 1 chcieliby mieć takiego super-sponsora tytularnego jak ORLEN. Sergio Marchionne przed śmiercią wskazał, że chce jej historycznego powrotu Alfy Romeo do Formuły 1, ale bez wielkiego wkładu finansowego. Przy samochodzie nie pracują też jedynie osoby związane z Alfą Romeo - wskazuje Benoit. I dlatego każdy sponsor chcący dołączyć do zespołu musi wnieść do niego dużą kwotę. 

- Wsparcie ORLEN-u pomaga przede wszystkim Peterowi Sauberowi i Robertowi Kubicy. Ale nie sądzę, że da mu to większe szanse na powrót do odgrywania dużej roli w F1. Będzie dostawał kilka piątkowych treningów na cały sezon tak jak w 2020 roku i pracował w symulatorze - dodaje Benoit. - Ma już 37 lat i chyba jego ambicje pod kątem jazdy w serii nie są już tak duże jak przed kilkoma sezonami. Chyba że jeden czy drugi kierowca będzie kontuzjowany lub chory. Wtedy jest kandydatem do zastąpienia go na torze - tłumaczy. 

Murray WalkerŻałoba w świecie Formuły 1. Zmarł Murray Walker. "Jego pasja inspirowała miliony kibiców na całym świecie"

Zmiany w stawce F1 w 2021 roku? "Nie postawiłbym na to stu euro"

Jak według Benoit będzie wyglądał sezon 2021? - Dla Alfy Romeo powinien być obiecujący. Kiedy widzi się taki wynik, zawsze powstają spore nadzieje. Ale wynik z zeszłego roku wciąż wpływa na ocenę nawet tego, co dzieje się przed nowym sezonem. Nie widzę nadciągającego cudu, który odmieni wszystko w ich jeździe - wskazuje.

- Wszystkie zespoły pracują już nad samochodami na 2022 rok, kiedy zmieni się wiele przepisów i Formuła 1 wejdzie w nową erę. To tam ma być wiele szans na zmiany w stawce i na sukces dla innych zespołów. Ale czy już teraz coś się zmieni? Nie postawiłbym na to stu euro - mówi Benoit. Pierwszy wyścig sezonu 2021 w Bahrajnie wystartuje w niedzielę o godzinie 17:10.