Sport.pl

Boks. Haye: Nie byłem w 100 procentach zdrowy, walczyłem ze złamanym palcem

- Nie mogłem swobodnie poruszać się po ringu, przesuwać prawą stopę, ponieważ na treningu złamałem duży palec u nogi. To było frustrujące - powiedział po walce David Haye. Władimir Kliczko zachował więcej klasy - komplementował Haye, przyznał, że Brytyjczyk był bardzo ciężkim przeciwnikiem.
- Trafić tego faceta w twarz było niezwykle trudnym zadaniem - powiedział Władimir Kliczko po wygranej walce z Davidem Haye'm. - Był niezwykle szybki, nie dał mi wielu możliwości do uderzenia. Wbrew pozorom to bardzo ostrożny w ringu bokser - z uznaniem wypowiedział się o swoim rywalu młodszy z braci Kliczków.

- Próbowałem osiągnąć swój 50. nokaut w karierze. Dziś to nie wypaliło, ale wraz ze swoim bratem świętujemy inną rzecz - wszystkie pasy należą do nas! - z dumą opowiadał Kliczko.

Ukraiński mistrz walczył jednak w swoim stylu. Konsekwentnie punktował przeciwnika, nie dawał mu rozwinąć skrzydeł i przede wszystkim nie dawał się prowokować. - W pewnym momencie Haye był już sfrustrowany, ale wciąż ostrożny. Walczył defensywnie, był nastawiony na kontratak. Na szczęście dla mnie ta taktyka nie zadziałała. Musiałem walczyć inteligentnie i niezwykle konsekwentnie. Mimo wszystko uważam, że Haye obawiał się otwartej walki, wymiany ciosów. Spodziewałem się wielu szarż z jego strony, więcej agresji. To był ekscytujący pojedynek. Jestem usatysfakcjonowany swoją postawą - zakończył swoją wypowiedź Kliczko.

Zapowiedzi ze strony Davida Haye'a były niezwykle szumne - Brytyjczyk zapewniał, że znokautuje Władimira Kliczkę. Ring zweryfikował plany 31-letniego boksera. Haye był po prostu gorszy, musiał uznać wyższość Władimira Kliczki. Na konferencji prasowej Brytyjczyk wyznał, że walczył ze złamanym palcem.

- Nie mogłem swobodnie poruszać się po ringu, przesuwać prawą stopę, ponieważ na treningu złamałem duży palec u nogi. To było frustrujące. Nie powiedziałem nikomu o mojej kontuzji.

- Nie byłem tak dobry jak tego oczekiwałem - przyznał z pokorą Haye. Nie boksowałem jednak ze strachem w oczach. Prowokowałem go, próbowałem zachęcić, by zaatakował. Wiedziałem , że nie mogę walczyć z nim na dystans. Dałem z siebie wszystko, ale to nie był mój dzień. Przede wszystkim nie byłem w 100 procentach zdrowy - zakończył wypowiedź Haye.

Doktor Stalowy Młot pokonał kolejnego groźnego rywala i powiększył imperiów braci Kliczko. Władimir i Witalij dzierżą w tej chwili cztery najważniejsze mistrzowskie pasy - IBF, WBO, WBA (Władimir) oraz WBC (Witalij).

Więcej o: