Dlaczego Świątek doradzał Ryszczuk, nie Fissette? Wyjawiła całą prawdę

Dominik Senkowski
Iga Świątek
Fot. RG

Iga Świątek opowiedziała, jak wyglądała komunikacja z jej teamem podczas meczu z Jeleną Rybakiną i dlaczego to nie jej trener przekazywał wskazówki. Opowiedziała także wprost o relacjach z Wimem Fissettem.

Iga Świątek pokonała w Paryżu Jelenę Rybakinę 1:6, 6:3, 7:5 i awansowała do ćwierćfinału Roland Garros. Po meczu przyszła na konferencję prasową, na której w drugiej części odpowiadała na pytania polskich dziennikarzy. Na jedno z nich odpowiedziała w bardzo wymowny sposób.

Okoliczności tego zwycięstwa z Rybakiną były wyjątkowe. Polka przegrywała 1:6, 0:2. Była jedną nogą poza Roland Garros. Została zapytana, ile znaczy dla niej podobny sukces, czy poniesie ją w kolejnych meczach. - To dopiero środek turnieju i nie ma miejsca na podniecanie się. Cieszę się, że wygrałam ten mecz, ale jest jeszcze kupa pracy do wykonania. To, że wygrałam jeden trudny mecz, to nie znaczy, że inne też potoczą się po mojej myśli. Cieszę się, że jestem dalej w turnieju. Koncentruję się na następnym spotkaniu - przyznała wprost.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...