Zmarła znana rywalka Justyny Kowalczyk. Miała 39 lat

Smutne wieści dotarły do nas z Norwegii. Nie żyje jedna z dawnych rywalek Justyny Kowalczyk-Tekieli, Marthe Katerine Myhre. Norweżka, specjalizująca się również w biegach długodystansowych, została znaleziona martwa w domu rodzinnym. Lekarze poinformowali już o przyczynach śmierci, choć własne spojrzenie na sprawę przedstawił brat sportsmenki. "To straszna choroba" - pisał.
Marthe Myhre
Screen z https://www.instagram.com/marthekatrine/

Marthe Katrine Myhre nie odniosła wielkich sukcesów w biegach narciarskich, ale kilkukrotnie miała okazję wystąpić w Pucharze Świata. Tam na trasie rywalizowała m.in. z Justyną Kowalczyk-Tekieli czy rodaczką Marit Bjoergen, ale nigdy do czołówki nie była w stanie się zbliżyć. Zdecydowanie lepiej radziła sobie w maratonach czy triathlonach. 

Zobacz wideo Kiedy Szczęsny zadebiutuje w Barcelonie? "To jest jego największy problem"

Dowód? Dwa złote medale mistrzostw Norwegii w półmaratonie, pięć złotych krążków mistrzostw kraju, ale w maratonie czy też medal z tego samego kruszcu na mistrzostwach świata (U-23) w triathlonie zimowym. 

Marthe Katerine Myhre nie żyje. Lekarze stwierdzili śmierć z przyczyn naturalnych, choć jej brat rzucił nowe światło na sprawę

Od 15 lat Norweżka zmagała się z zaburzeniami odżywania, o czym mówiła otwarcie. "Ostatnie dwa lata były bardzo bolesne, pełne niepewności, strachu, braku pewności siebie, samotności i wszystkiego, co się z tym wiąże. Całkowite fizyczne i psychiczne załamanie w stosunku do tego, kim naprawdę jest i CHCE być MARTHE" - pisała na Instragramie Myhre niespełna 12 miesięcy temu.

Starała się walczyć z chorobą, ale nie do końca czuła, że ma nad nią kontrolę. Wiedziała, że zaburzenia odżywiania wciąż są tematem tabu i starała się uświadamiać innych. Niestety kilka godzin temu dotarły do nas smutne informacje. 39-latka nie żyje. Jej ciało znaleziono w domu rodzinnym. Jak podają lekarze, cytowani przez zagraniczne media, do zgonu miało dojść z powodów naturalnych, choć jej brat zasugerował, że kluczowe w tym wszystkim miały być właśnie zaburzenia odżywiania.

"Wszyscy posiadamy ciało i wszyscy jesteśmy inni. Dla Ciebie to ciało, które posiadałaś, stało się bardzo trudne i to już w wieku 15 lat. W ciągu kilku tygodni całkowicie zawładnęła Tobą i pochłonęła Cię straszna choroba. Najpierw trzykrotnie przyjęto Cię do szpitala. Ponad 12 miesięcy leżałaś w łóżku. To był początek wielu, ale to wielu trudnych lat. Zaburzenia odżywiania to straszna choroba" - pisał na Facebooku Anders Myhre. 

Brat udzielił też wywiadu "Dagbladet". - Miała wielu znajomych. I chcemy uniknąć plotek, dlatego też razem z rodzicami pragniemy poinformować o śmierci Marthe. (...) W piątek nastąpił dla nas gwałtowny szok. Od 15. roku życia zmagała się z chorobą. Miała też dobre okresy. Jednak do samego końca była dręczona - podkreślał. 

Świat poruszony śmiercią biegaczki narciarskiej

Śmierć byłej rywalki Kowalczyk-Tekieli dość mocno wstrząsnęła środowiskiem sportowym. "To niezwykle smutne", "Spoczywaj w pokoju", 'Myślę o niej jako o delikatnej, miłej dziewczynie, która stawiała czoła wyzwaniom", "Może i nie znałem jej osobiście zbyt dobrze, ale widywałem ją w środowisku biegowym. Zmagała się z chorobą przez długi czas. Jest mi niewiarygodnie smutno, że odeszła w tak młodym wieku. To o wiele za wcześnie. Myślami jestem teraz z jej rodziną" - wspominali ją bliscy, znajomi, internauci.

Więcej o: