Tak Sabalenka zachowała się po finale AO. "Świątek wciąż ma z tym problem"

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Zaraz po meczu była złość i łzy, ale kilkanaście minut później Aryna Sabalenka z uśmiechem przyjęła porażkę z Madison Keys w finale Australian Open. Białorusinka także na Instagramie pokazała dystans do tego spotkania. "Według mnie to coś, z czym Świątek wciąż ma duży problem" - ocenił dziennikarz Sport.pl Filip Modrzejewski.

Aryna Sabalenka (1. WTA) nie wygrała trzeci raz z rzędu Australian Open. Liderka światowego rankingu przegrała w finale z Madison Keys (14. WTA) 3:6, 6:2, 7:5. "Amerykanka zagrała w końcówce finału tak dobrze, jak z Igą Świątek w półfinale. Ryzykowała bardzo, ale trafiała i w pełni zasłużenie została nową mistrzynią wielkoszlemową! To jej pierwszy tytuł tej rangi w karierze. Piękna historia 29-letniej Amerykanki w Melbourne!" - pisał Dominik Senkowski ze Sport.pl.

Zobacz wideo Iga Świątek zawiodła? "Nie było czego zbierać"

Podczas uroczystości wręczenia trofeum Sabalenka gratulowała starszej Amerykance triumfu i niesamowitego turnieju. Zwróciła się także w swoim stylu do własnego sztabu. - Czy ja powinnam coś powiedzieć do mojego teamu? To wasza wina, oczywiście jak zawsze! Nie chcę was widzieć przez następny tydzień. Nienawidzę was. A tak na serio, to dziękuje za wszystko, co dla mnie robicie, bla, bla, bla (śmiech). Zrobiliśmy tyle, ile się dało, ale Madison grała niesamowicie - mówiła z uśmiechem.

Aryna Sabalenka zrobiła zdjęcie z paterą za przegrany finał Australian Open

Tradycją w wykonaniu Białorusinki są zdjęcia z ludźmi ze swojego zespołu po wygranych turniejach. Tym razem tenisistka zapozowała tylko z paterą za przegrany finał Australian Open. Sabalenka i jej sztab z uśmiechem przyjęli tę sytuacją, co liderka światowego rankingu pokazała na Instagramie. 

"Cóż za początek nowego roku i nowego sezonu. Chociaż to nie jest wynik, jakiego oczekiwałam, to nie mogę doczekać się dalszej pracy i powrotu jeszcze silniejsza. Australio, dziękuję za gościnność w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Atmosfera, którą tworzycie w każdym meczu, sprawia, że czuję się jak w domu i nie mogłabym nic z tego zrobić bez was! Co do mojego zespołu, porozmawiam z wami za tydzień..." - napisała Sabalenka.

Zachowanie Aryny Sabalenki zaraz po przegranym finale porównał do postawy Igi Świątek dziennikarz Sport.pl Filip Modrzejewski. "Wiadomo, że zaraz po porażce była wściekła i zdruzgotana, ale jej mowa podczas ceremonii oraz takie obrazki pokazują, jak ważna jest akceptacja porażki. Szybkie pozbieranie się po niej. Zwłaszcza w tenisie. Wg mnie to coś, z czym Świątek wciąż ma duży problem" - ocenił na X.

Zobacz też: Nagle wszystkie oczy na trenera Sabalenki. Naprawdę to zrobił

A co Sabalenka zrobiła po zakończonym meczu? Oczywiście w serdeczny sposób pogratulowała triumfu Madison Keys, ale po tym zniszczyła jedną ze swoich rakiet i schowała twarz pod ręcznikiem, żeby ukryć łzy i rozczarowanie z powodu porażki.

Więcej o:

Komentarze (22)

Tak Sabalenka zachowała się po finale AO. "Świątek wciąż ma z tym problem"

dogfood
3 miesiące temu
O czym ty pier..olisz??? Żeby okazać klasę zwyciężczyni turnieju, trzeba przegrać finał! Iga finałów nie przegrywa, więc nie masz pojęcia jakby się zachowała w takiej sytuacji! Litości!!
czarna.stopa
3 miesiące temu
Dopięliście swego. Żegnam was, hieny. Są inne portale.
chrisz77
3 miesiące temu
Albo pokazała by wszyscy tak myśleli że bialorusinka ma dystans.nie bardzo wierzę że ja nie boli że nie wygrała
carlaxxx
3 miesiące temu
gdzie jest prawda :)
to już jest żałosne, co tam żałosne wręcz chamskie pisanie, oczywiście na zamówienie (koga to proste)
przecież zachowanie Sabalenki było kompromitujące, super prymitywne, tak żenujące, że nawet
nieporównywalne do zupełnie normalnego Świątek (klasyczne "odwracanie kota ogonem")
chyba wszyscy widzieli to kwaśne, pewnie zimnem skrzywione podanie ręki, dalej jeszcze lepiej
prawie połamana rakieta o niewinne rakiety, dobrze że cudem oszczędziła windę sędziego (było blisko)
dalej pod ręcznikiem, raczej nie żadne łzy, tylko ukrywana prymitywna złość, frustracja jak za każdym razem
dalej ta ośmieszająca się mowa, drżącym ze zdenerwowania głosem, przerywana głupim nerwowym śmiechem
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).