Z rywalizacji w Rijadzie wycofała się Jessica Pegula, a na ostatni mecz fazy grupowej zastąpi ją Daria Kasatkina. To właśnie Rosjanka będzie rywalką Igi Świątek, której sytuacji w grupie pomarańczowej jest dość zagmatwana. Pewna awansu jest Coco Gauff, ale tylko zwycięstwo Amerykanki z Barborą Krejcikovą da Świątek awans do półfinału. Jeśli wygra Czeszka, to Polka pożegna się z rywalizacją, nawet jeśli ogra Kasatkinę.
Niezależnie od wszystkiego Iga Świątek może zająć w grupie tylko drugą lokatę. Oznacza to, że w półfinale na pewno zmierzy się ze zwyciężczynią grupy fioletowej - Aryną Sabalenką. Białorusinka przegrała ostatni mecz z Jeleną Rybakiną, ale wcześniej łatwo ogrywała Qinwen Zheng i Jasmine Paolini i była już pewna triumfu w grupie.
Spotkania Świątek z Sabalenką zawsze są szczególne, ale tym razem ich mecz znaczyć będzie jeszcze więcej. Białorusinka niedawno odebrała Polce pierwszą pozycję w rankingu WTA i skończy na niej 2024 rok. Jej ewentualne zwycięstwo oznaczałoby, że odbierze również Świątek szansę na obronę tytułu mistrzyni WTA Finals sprzed roku.
Do tej pory Polka i Białorusinka grały ze sobą 12 razy i lepszym bilansem może pochwalić się obecna wiceliderka światowego rankingu. Świątek wygrała osiem takich starć, a cztery padłu łupem Sabalenki. Ostatnie z nich to półfinał w Cincinnati, który Sabalenka wygrała 6:3, 6:3. Jeśli dojdzie do spotkania, to zobaczymy, dla kogo 13. starcie będzie szczęśliwe.
Ewentualny mecz Świątek z Sabalenką odbędzie się w piątek, na kiedy zaplanowano półfinały WTA Finals. W czwartkowe popołudnie pozostaje liczyć, że Gauff pokona Krejcikovą i zagwarantuje rywalizację liderki i wiceliderki. Start ich meczu około 16:00. Wcześniej, bo około 13:30 rozpocznie się rywalizacja Świątek z Kasatkiną.
Komentarze (3)
Koniec domysłów. Wiadomo, z kim zagra Świątek, jeśli awansuje do półfinału WTA Finals