Do kontuzji doszło 4 lipca podczas meczu II rundy Wimbledonu. W czwartym secie starcia Huberta Hurkacza z Arthurem Filsem Polak walczył o doprowadzenie do decydującej partii. Ofiarnie walczył o jedną z piłek. Padł na trawę po zagraniu, ale miał problemy, żeby wstać o własnych siłach. Skorzystał z pomocy fizjoterapeuty, zagrał dwie akcje i poddał mecz, nie był w stanie kontynuować gry.
"Po tym, jak doznałem dzisiaj kontuzji kolana na Wimbledonie, odbyły się pierwsze badania. Potrzebuję czasu na powrót do zdrowia i przeprowadzenie dalszych badań lekarskich w domu, w Polsce. Mój zespół i ja przekażemy więcej informacji tak szybko, jak to możliwe" - oświadczył Hurkacz dzień po meczu z Filsem. Od tego czasu nie było wiadomo, co się z nim dzieje, czy spłynęły wyniki badań.
Nowe światło na sprawę rzucił Wojciech Fibak, były tenisista. Przyznał, że wrocławianin jest już po operacji kontuzjowanego kolana. Legendarny tenisista pomógł w załatwieniu jak najszybszego terminu zabiegu oraz aby przeprowadzili go najlepsi lekarze. To miało zwiększyć szansę Hurkacza na występ na igrzyskach.
- Jestem w stałym kontakcie z Hubertem i jego rodziną, dołożyłem wszelkich starań, aby miał zapewnioną opiekę najlepszych ortopedów w Polsce. To lekarze z Poznania, Warszawy i Szczecina. Po różnych konsultacjach zapadła decyzja i dziś wydarzyły się ważne rzeczy dla Huberta - powiedział we wtorek w rozmowie z portalem sportowy24.pl.
Do igrzysk olimpijskich w Paryżu zostały nieco ponad dwa tygodnie. Hurkacz planował grać w turnieju singlistów, w deblu (z Janem Zielińskim) i mikście (z Igą Świątek). Niestety, wciąż nie zapadła decyzja, czy Polak zagra na kortach Rolanda Garrosa.
- Na co będzie go stać na igrzyskach we Francji? Nie wiadomo, bo nie wiadomo, czy po kontuzji uda mu się w nich wystąpić - rzucił Fibak.
- Trzymam kciuki, żeby przede wszystkim był zdrowy i wtedy podjął dobrą, najlepszą dla siebie decyzję, czy jest w stanie grać, czy nie. Żeby nie ryzykował poważniejszą kontuzją - mówił PAP Jan Zieliński.
W rankingu ATP po Wimbledonie Hubert Hurkacz będzie na siódmej lub ósmej pozycji. To zależy od wyniku Taylora Fritza w londyńskim turnieju. Aby wyprzedzić Polaka, Amerykanin musiałby awansować do finału.