Pani prezes Serena Williams. Jak najbogatsza tenisistka świata inwestuje w siłę kobiet

Żadna tenisistka nie zarobiła na korcie tyle, ile Serena Williams. Ale poza kortem te dochody były jeszcze kilka razy wyższe. Teraz Serena Williams inwestuje je w to, w co wierzy: w siłę kobiet. Wspiera ich biznesowe pomysły przez swój fundusz kapitałowy. A teraz właśnie z gwiazdami filmu i sportu zakłada pierwszy kobiecy klub piłkarski w Los Angeles.

Formalnie współwłaścielką nowego klubu została córka Sereny Williams, Alexis Olympia Ohanian. To ona ogłosiła założenie nowego klubu na swoim koncie na Instagramie. Alexis Olympia ma dwa lata. Klub piłkarski to pomysł jej mamy i jej przyjaciółek. Obok Sereny Williams w przedsięwzięcie zaangażowały się aktorki Natalie Portman, Eva Longoria, Uzo Aduba, Jennifer Garner i Jessica Chastain oraz byłe gwiazdy amerykańskiej reprezentacji piłkarskiej: Mia Hamm, Julie Foudy, Joy Fawcett, Rachel Buehler, Tisha Venturini-Hoch i Abby Wambach. Pieniądze na projekt sportowy przekazały także pracująca w branży technologii Kara Nortman i działająca w branży medialnej Julie Uhrma. Oraz Alexis Ohanian, mąż Williamsa, współzałożyciel Reddit.

Zobacz wideo Czy tegoroczny US Open ma sens? "Tenis najbardziej ucierpiał na pandemii"

Nowy klub piłkarski należący do gwiazd

National Women's Soccer League (NWSL), czyli amerykańska liga piłkarska kobiet przyjmie nowy klub do rozgrywek w 2022 roku. Drużyna używa obecnie tymczasowej nazwy "Angel City". W NWSL nie ma dziś żadnego zespołu z Kalifornii, a ostatni występował ponad dekadę temu.

Celebryci chętnie angażują się w piłkę nożną w Los Angeles. Zespół Los Angeles FC występujący w MLS należy m.in. do aktora Willa Ferrella i legendy NBA Magica Johnsona. - Ale to pierwsza grupa właścicielska klubu piłkarskiego, której większość stanowią kobiety - powiedziała Portman, cytowana przez "Los Angeles Times". - Jestem podekscytowana możliwością współpracy z tą niesamowitą grupą ludzi w sprowadzeniu profesjonalnej kobiecej piłki nożnej do Los Angeles. Sport to radosny sposób zbliżania ludzi, który może przynieść wymierne zmiany dla kobiet, zarówno sportowców, jak i w społeczeństwie - dodała zdobywczyni Oskara. Portman jako pierwsza zaangażowała się w projekt. Pomysł w jej głowie narodził się w zeszłym roku, po finale mistrzostw świata, w którym Amerykanki pokonały Holenderki.

- Po reakcji na nasz projekt widzę, że kibice czekają na taką drużynę w Los Angeles. Zespół dołączy do ligi za dwa lata, w idealnym momencie, bo po igrzyskach olimpijskich w Tokio, a przed kolejnymi mistrzostwami świata kobiet w 2023 roku - tłumaczyła aktorka. Kobiecy futbol cieszy się w Stanach coraz większą popularnością. NWSL ustanowiła w poprzednim sezonie rekord frekwencji. W porównaniu do sezonu 2018 na stadiony przyszło 22 procent więcej widzów. Najwięcej fanów gromadziły domowe mecze Portland Thorns - średnio ponad 20 tys. kibiców.

Biznesy Sereny Williams

To nie pierwszy projekt sportowy, w który zaangażowana jest Serena Williams. Amerykańska tenisistka ma także udziały w drużynie NFL Miami Dolphins oraz w federacji mieszanych sportów walki UFC. W 2014 roku założyła fundusz inwestycyjny Serena Ventures, który po cichu wspiera firmy z różnych dziedzin - zgodnie z informacjami podanymi przez Business Insider, do 2019 roku wsparcie od tenisistki otrzymało ponad 30 przedsiębiorstw. Williams chce pomagać w szczególności kobietom oraz przedstawicielom mniejszości. Mówi, że zwykłe fundusze przeznaczają na wsparcie tych grup niewielką część środków. W jej funduszu ma być inaczej. Williams wspiera tych, dla których to jest pierwsze biznesowe przedsięwzięcie. Inwestycje Serena Ventures obejmują m.in. branżę żywnościową, zdrowia, handlu elektronicznego i mody. - Sukces każdej kobiety powinien być inspiracją dla drugiej. Powinnyśmy się wzajemnie wspierać - przekonuje Williams. Tenisistka współpracuje również z takimi markami, jak m.in. Nike, JPMorgan Chase, Beats Electronics i Bumble. W najnowszym zestawieniu "Forbesa" Serena Williams zajmuje drugie miejsce wśród najlepiej zarabiających sportsmenek na świecie. W ostatnim roku zarobiła 36 mln dolarów. Więcej tylko koleżanka z kortów, Japonka Naomi Osaka - 37,4 mln dolarów. W ostatnim roku, bo w poprzednich w zestawieniach prowadziła Serena. 

Pasją Amerykanki jest również moda. Serena studiowała projektowanie mody, od roku ma linię ubrań S by Serena. Choć jej umowa z Nike uniemożliwia sprzedaż odzieży sportowej, która wydaje się naturalnie pasować do jej marki, Williams potraktowała to jako szansę, a nie przeszkodę. S by Serena koncentruje się na sukienkach, marynarkach, dodatkach i akcesoriach. Wszystko w przystępnych cenach i szerokiej gamie rozmiarów.

Zaangażowanie biznesowe legendy tenisa wychwalał jej mąż, Alexis Ohanian, w rozmowie z "The New York Times": „Myślałem, że jestem najciężej pracującą osobą na świecie. Ona jednak mnie przebija. Jej etyka pracy jest na innym poziomie”. Williams nie pozostała obojętna także na problemy rodaków wynikające z kryzysu spowodowanego pandemią. Jak informuje magazyn "Harpers Bazaar", jej firma jubilerska wypuściła kolekcję "Unstoppable". Zyski ze sprzedaży zostaną przekazane właścicielom małych i średnich firm w Stanach, które najbardziej ucierpiały w ostatnich miesiącach.

Wyrówna słynny rekord?

Williams ma też nadal niespełnione marzenia w tenisie. To najważniejsze to wyrównanie lub poprawienie rekordu zwycięstw w Wielkim Szlemie. Rekord - 24 tytuły - należy do Margaret Court. Williams zatrzymała się na 23 zwycięstwach. Po przerwie na urodzenie dziecka nie zdobyła już tytułu w Wielkim Szlemie, choć czterokrotnie docierała do finałów, dwa razy w Wimbledonie, dwa razy w US Open. Pojawiały się głosy, że determinacja organizatorów US Open, by mimo pandemii nie odwoływać tegorocznego turnieju, wynikała też z tego, by największej gwieździe amerykańskiego tenisa pomóc w pościgu za Court. Głos Sereny waży bardzo dużo. Organizatorzy początkowo przewidywali bardzo duże ograniczenia w liczbie osób towarzyszących uczestnikom US Open. Ale potem powiększyli limity i według nowych regulacji Williams będzie już mogła zabierać na turniej córeczkę. US Open zaczyna się 31 sierpnia, potrwa do 13 września. A już dwa tygodnie później - dzień po 39. urodzinach Sereny - zaczyna się Roland Garros, kolejna szansa na dogonienie Court. Wielu tenisistów ma wątpliwości, czy szalony kalendarz odrabiania zaległości z pandemii nie będzie dla nich zbytnim obciążeniem, wątpliwości budzi zwłaszcza ta krótka przerwa między dwoma Wielkimi Szlemami na dwóch kontynentach. Ale Williams w niedawnym wywiadzie dała do zrozumienia, że jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, to będzie chciała podjąć wyzwanie.

Przeczytaj też: