Victoria Beckham pragnie córki, żąda seksu

W celu zrealizowania swojego wielkiego marzenia zmusza Davida do strasznych rzeczy...  

I choć nie każe mu ani nosić ubrań z zeszłego sezonu, ani ograniczyć liczby tatuaży na rok 2010 do, na przykład, osiemnastu, to podobno i tak David odczuwa silną presję swojej zorientowanej na osiągnięcie wszystkich postawionych celów małżonki. Podobno ostatnio Anglik skarżył się swoim kumplom, że żona wymaga od niego...nawet pięciu ''starań o potomkinię'' dziennie!

Choć ikona mody i futbolu w jednym nie narzeka, to podobno jednak trudy związane z tak częstym uprawianiem miłości wyraźnie dają mu się we znaki. Tym bardziej, że Victoria nie stosuje podobno żadnej taryfy ulgowej, mimo że obecnie David próbuje wyleczyć przecież ciężko ranną nogę.

Nic zresztą dziwnego - słynąca z obsesyjnego zamiłowania do odchudzania Posh za radą lekarzy przeszła już nawet na bogata w węglowodany dietę, a skoro podejmowane są tak radykalne kroki (to tak jakby Ronaldinho nagle przestał imprezować, a Cristiano Ronaldo z żelu przerzucił się na zagadki logiczne), to przecież poświęcenie naszej (jednak!) ulubionej WAG nie może pójść na marne.

Obecnie Vicky w sprawach służbowych przebywa w Londynie, a Beckham w Los Angeles zbiera siły na najbliższy maraton. Ale chyba nie trzeba się o niego martwić - ksywka ''Golden Balls'' zobowiązuje. Parze życzymy sukcesów w rozmnażaniu.

Chrup Ciacha też na Facebooku - zostań fanką!

Więcej o: