Prognoza pogody na 24 listopada. Pogoda na pewno sprawi ogromne problemy

Pogoda sprawiła spore problemy skoczkom narciarskim podczas piątkowych kwalifikacji do konkursu PŚ w Kuusamo. Jak będzie w sobotę? Prognoza pogody mówi o tym, że może być... jeszcze gorzej. Zarówno w czasie porannych kwalifikacji, jak i sobotniego konkursu.

Pogoda w Kuusamo na sobotę

W piątek wiatr uniemożliwił przeprowadzenie skoków narciarskich także do kombinacji norweskiej. Niestety, wiatr dochodził do 10 m/s i na skoczni było zbyt niebezpiecznie.
Organizatorzy zdecydowali więc o odwołaniu skoków i przeniesienie treningu oraz kwalifikacji na sobotni poranek. O godzinie 9 rozpocznie się oficjalny trening, a po nim powinny wystartować kwalifikacje. 

Powinny,bo wiatr ma oscylować w granicach 5 m/s, ale podmuchy mają dochodzić aż do 9 m/s. Dokładnie takie same prognozy widnieją na sobotnie popołudnie, a przypomnijmy, że o 16.30 ma się rozpocząć drugi w sezonie konkurs indywidualny. Oznacza to, że konkurs został przesunięty o 30 minut względem poprzedniego planu 

W Finlandii będzie także mroźno, bo około - 5 stopni Celsjusza, ale to nie powinno przeszkadzać zawodnikom.

Skocznia w Kuusamo

Rekord obiektu należy do Stefana Krafta i wynosi 147,5 metra, ale najdalej na tej skoczni poleciał Sigurd Pettersen, który w 2004 roku skoczył 152 metry. Skocznia często ma jednak problemy ze zbyt mocnym wiatrem. Debiut obiektu w PŚ nastąpił w 1996 roku, a z zaplanowanych 34 konkursów odwołano cztery. Dodatkowo pięć razy odbyła się tylko jedna seria. Warto jednak pamiętać, że wiele konkursów było przerwanych lub przesuwanych na inne godziny a także dni. 

Rukatunturi nie jest także szczęśliwa dla Polaków, bo żaden biało-czerwony na niej jeszcze nie wygrał.  

Skoki narciarskie. Terminarz weekendu 
Sobotni konkurs indywidualny rozpocznie się o godzinie 16:30. Seria próbna rozpocznie się o 15:30. Niedzielny konkurs indywidualny zacznie się o 17:00 (kwalifikacje o 15:30). Liderem Pucharu Świata jest Jewgenij Klimow, który wygrał pierwszy konkurs indywidualny w Wiśle. Najwyżej z Polaków jest czwarty Kamil Stoch.