"Baby Barcelona" z Grecji zaproszona na mecz przez... FC Barcelonę

Dzięki pięknej akcji zakończonej golem, która stała się przebojem na YouTube młodzi piłkarze AO Giannina zostali okrzyknięci w mediach "Baby Barceloną". Teraz kataloński klub zaprosił ich do siebie na mecz z rówieśnikami ze szkółki FC Barcelony

Relacje na żywo w twoim smartfonie. Pobierz aplikację Sport.pl LIVE ?

23 grudnia drużyna 11- i 12-latków z miasteczka Karnoula, położonego obok stutysięcznej Janiny w północno-wschodniej Grecji, grała mecz z Atromitosem. Wygrała 6:1, ale zachwyt w internecie wzbudził pierwszy gol. Młodzi piłkarze, którzy rozpoczynali grę, po gwizdku sędziego wymienili 20 podań i strzelili gola. Każdy z jedenastu piłkarzy AO Giannina dotknął piłki, co z kolei nie udało się żadnemu z rywali.

 

Greckie media okrzyknęły młody zespół "Baby Barceloną" ze względu na styl przypominający katalońską "tiki-takę", czyli sposób rozgrywania piłki oparty na częstych podaniach po ziemi, który daje drużynie Leo Messiego olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, a poza tym dała cztery tytuły mistrzowskie i trzy zwycięstwa w Lidze Mistrzów od 2006 r. - Nikt nie zdawał sobie z tego sprawy, dopóki nie obejrzeliśmy nagrania - mówił dyrektor klubu Vasilios Kitsis. Gola pokazywano m.in. w brytyjskiej i hiszpańskiej telewizji.

- Nawet nie wiedziałem, że byliśmy filmowani. Wrzuciłem nagranie na Facebooka. Od razu miałem 2 tys. lajków. Ludzie do nas dzwonili, mówili o nas... to było szaleństwo - wspomina bramkarz Elefterios Papadopoulos.

Młody bramkarz zażartował, że jego rówieśnicy z Katalonii będą musieli być w wyjątkowej formie, by strzelić im gola. - Muszą przejść przez naszych napastników, potem pomoc i obronę, a na koniec pokonać mnie. To nie będzie łatwe.

Niewiele brakowało, by Grecy nie pojechali do Hiszpanii. Janina znajduje się w jednym z najbardziej dotkniętych kryzysem rejonów Grecji. Bezrobocie sięga 25 proc. - Właściwie nie spałem przez dziesięć dni, w czasie których szukaliśmy sponsora. Niektórzy rodzice mają problem ze znalezieniem pieniędzy na jedzenie, ale po prostu nie było takiej możliwości, by któryś z chłopaków nie pojechał. W końcu pomogła nam lokalna telewizja kablowa. To była świetna wiadomość. Wszystko robimy wspólnie, jako drużyna. W końcu nie gramy w tenisa, tylko w piłkę - tłumaczył Kitsis.

Gol strzelony Atromitosowi nie wziął się z przypadku. Pomocnik Kotsis Papadopoulos tłumaczy, że taką grę trenują godzinami. - Lepiej strzelać gole po akcjach drużynowych, niż gdyby każdy z nas brał piłkę i próbował się z nią przedrzeć do bramki. Im częściej wymieniamy podania, dłużej jesteśmy przy piłce, tym bardziej rywale się męczą - tłumaczy.

W 14 ostatnich meczach AO Giannina strzeliła 74 gole, straciła dwa.

- W tym wieku dzieciaki grają w piłkę po to, by sprawiała im radość. Na taktykę i wszystkie związane z nią ograniczenia przyjdzie czas. Teraz nich uczą się techniki, sztuczek - tłumaczy trener Costas Michalidis. - W Barcelonie przed meczem, powiem im to samo, co przed każdym ze spotkań. By gra sprawiała im radość i myśleli o tym jak grają, a nie by koniecznie za chwilę strzelić gola. Taką koncentrację i zaangażowanie rzadko widać u dzieci w tym wieku. Jestem z nich dumny. Trening z nimi to prawdziwa przyjemność.

West Ham ? wygrał przetarg na Stadion Olimpijski

Więcej o: