Mourinho w wywiadzie dla portugalskich mediów wypowiedział się niedawno na temat przyznania tytułu piłkarza roku Leo Messiemu, a trenera roku del Bosque. - Moim zdaniem piłka nożna to sport drużynowy i to Cristiano powinien zostać uznany za najlepszego zawodnika. Zdobył mistrzostwo Hiszpanii i był kluczowym piłkarzem ligi, na dodatek zagrał bardzo dobrze na Euro 2012 - powiedział.
- W głosowaniu brakowało przejrzystości. Dzwoniły do mnie dwie-trzy osoby, które przyznały, że oddały swoje głosy na mnie. Niestety, ich głosy powędrowały na innego trenera. Wówczas podjąłem decyzję o tym, że nie pojadę na galę. FIFA wiedziała o tych nieprawidłowościach i nic z nimi nie zrobiła.
Światowa federacja zaprzeczyła oczywiście, jakoby podczas głosowania doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości. Według komunikatu "lista głosów jest precyzyjna" i nie mogło być żadnego wsparcia dla del Bosque.
Z kolei po wypowiedzi Mourinho pojawiła się kolejna sugestia, jakoby głosowanie nie było do końca fair. Swoje wątpliwości wyraził także były podopieczny Portugalczyka z Interu Mediolan - Goran Pandev grający obecnie w Napoli.
W rozmowie z hiszpańskimi mediami powiedział, że jego głos oddany na trenera roku został zmieniony: - Głosowałem na Mourinho i jestem przekonany, że miały miejsce jakieś dziwne rzeczy, gdy głosy były liczone - powiedział.
- Według listy FIFA, oddałem głos na del Bosque, jednak ja głosowałem na Mourinho. Nawet zadzwoniłem do nich i powiedziałem o tym. Niestety, dziwne rzeczy dzieją się w FIFA - dodał macedoński napastnik.