W AS Romie od początku sezonu panuje niesamowity bałagan. W trakcie perypetii z odsunięciem od składu Nicoli Zalewskiego w połowie września klub pożegnał się z trenerem Daniele de Rossim. Jego miejsce zajął Ivan Jurić. Za jego kadencji reprezentant Polski wrócił do drużyny, ale gra zespołu niewiele się zmieniła. Roma za jego kadencji wygrała raptem cztery z 10 spotkań. Od ponad tygodnia we Włoszech trwają spekulacje nad jego zwolnieniem.
Zdaniem włoskich mediów Jurić mógł zostać zwolniony już w zeszły czwartek, gdyby Roma przegrała mecz z Torino. Tak się jednak nie stało. Wygrała 1:0, ale temat powrócił po niedzielnej wpadce z Hellasem Werona 2:3. Według "Il Massagero" właściciel klubu, Dan Friedkin ma podjąć decyzję w najbliższych dniach. Dziennik podał nawet listę potencjalnych następców Chorwata. Jednocześnie zaznaczył, że zapowiadany powrót De Rossiego raczej nie wchodzi w grę.
Wśród nich pojawiło się nazwisko Claudio Ranieriego. 73-latek po ostatnim sezonie rozstał się z Cagliari i wydawało się, że zakończył karierę trenerską. W Romie miałby być tylko rozwiązaniem tymczasowym. Większe plany wiązałyby się za to z Roberto Mancinim. Były selekcjoner reprezentacji Włoch niedawno rozstał się z kadrą Arabii Saudyjskiej i również jest wolny. Rozważaną opcją ma być także Frank Lampard, który do czerwca 2023 r. był trenerem tymczasowym Chelsea, a od tamtej pory pozostaje bez pracy. Według gazety z wymienionymi panami klub jak dotąd się nie kontaktował.
Miał za to zrobić to w przypadku czwartego kandydata, który może budzić olbrzymie zdumienie. Ma nim być... były selekcjoner reprezentacji Polski - Paulo Sousa. - Osobą, która powinna była otrzymać telefon jest Paulo Sousa, obecnie trener Shabab Al-Ahli. Portugalczyk ma klauzulę, dzięki której mógłby zostać puszczony, ale pod specjalnymi warunkami - czytamy.
Sousa we Włoszech jest postacią rozpoznawalną, bo w latach 2015-17 pracował z tamtejszą Fiorentiną. W sumie poprowadził ją w 95 meczach, ale bez większych sukcesów. W 2023 r. przejął zaś Salernitanę, z którą udało mu się utrzymać w Serie A, ale na początku kolejnego sezonu został zwolniony. Obecnie pracuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Z tamtejszym Shabab Al-Ahli odniósł 11 zwycięstw w 14 meczach i poniósł tylko dwie porażki. Gdyby to on zajął miejsce Juricia, ponownie spotkałby się z Nicolą Zalewskim. To właśnie Portugalczyk pozwolił naszemu wahadłowemu zadebiutować w reprezentacji Polski.
Komentarze (3)
Ależ bomba prosto z Włoch! Zapowiadają wielki powrót Sousy
Gwarantuję takie same wyniki.