Od początku roku FC Barcelona rozegrała siedem meczów i w pięciu z nich od pierwszej minuty wystąpił Wojciech Szczęsny. Ba, każde z tych spotkań Katalończycy wygrali. Polak nie wystąpił tylko w meczach z Realem Betis (5:1, pauzował za czerwoną kartkę) i Getafe (1:1, siedział na ławce). Szczęsny od początku rozpoczynał dwa ostatnie mecze Barcelony i wydaje się, że na dobre został podstawowym bramkarzem w ekipie Hansiego Flicka.
- Jeśli zobaczymy pole do korekty, będziemy musieli coś zmienić w bramce, to zrobimy to. Tak naprawdę, to nie wiem, co się stanie w przyszłości. Jeśli gramy w ten sposób, Wojtek będzie grał w kolejnych meczach. Obaj są świetnymi bramkarzami. Podejmujemy decyzje, które czasem są trudne, ale taka jest moja praca. Patrzymy też, który zawodnik daje drużynie siłę, której potrzebujemy. Szczęsny wyszedł dziś w podstawowej "11" i to była słuszna decyzja - tłumaczył Hansi Flick na konferencji prasowej po meczu z Valencią (7:1).
W Katalonii mogą się zastanawiać, czy Flick sprawiedliwie potraktował Inakiego Penę w całej tej sytuacji. Nowe światło na tę sprawę rzucił Alex Pintanel z portalu Relevo w komentarzu dla "Przeglądu Sportowego" Onet.
- Moim zdaniem wybrał Szczęsnego, ponieważ od początku był dla niego opcją numer jeden - stwierdził, dodając, że Szczęsny potrzebował też czasu na aklimatyzację w nowym zespole, a nagła zmiana w bramce byłaby ciosem w całą szatnię.
Dziennikarz ocenił, że spóźnienie się Peni na odprawę przed meczem z Athletikiem w Superpucharze Hiszpanii było dla Flicka "idealnym momentem" na zmianę w bramce Barcelony. - Flick broni się tym, że ze Szczęsnym jeszcze nie przegrał. Teraz zdecydował, że jego numerem jeden jest "Tek" i pójdzie za nim w ogień. Chce mu dać szansę, jaką dał Inakiemu Penie - podsumował. Jego zdaniem Szczęsny będzie podstawowym bramkarzem w La Lidze i Lidze Mistrzów, a kwestią dyskusyjną pozostają rozgrywki Pucharu Króla.
Zobacz też: Szczęsny i Lewandowski ocenieni za kosmiczny mecz. Oto co piszą Hiszpanie
Kolejny mecz FC Barcelona rozegra w środę 29 stycznia o godz. 21:00 u siebie z Atalantą w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Relację tekstową z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.