7 razy wygrali Ligę Europy, teraz grozi im katastrofa. "Jesteśmy bankrutami, jesteśmy w ruinie"

Real Madryt w ostatnich latach króluje w Lidze Mistrzów, a Sevilla w Lidze Europy. Jednak zespół z Andaluzji popadł w ogromne problemy finansowe, co skutkuje tym, że obecnie nie gra w europejskich pucharach. Siedmiokrotni zwycięzcy LE są targani przez wewnętrzne konflikty. - Panowie, dryfujemy, jesteśmy bankrutami, jesteśmy w ruinie - powiedział były prezydent Sevilli Jose Maria del Nido Benavente.
SOCCER-SPAIN-SEV-FCB/REPORT
Fot. REUTERS/Marcelo Del Pozo

Na 19 ostatnich edycji Ligi Europy (dawniej Pucharu UEFA) aż siedmiokrotnie wygrywała Sevilla. Zespół z Andaluzji pokonywał kolejno Middlesbrough, Espanyol, Benfikę, Dnipro, Liverpool, Inter Mediolan i AS Romę. Do tego w latach 2015-2017 trzy razy z rzędu Sevilla wygrywała Ligę Europy. Dwie z tych edycji (w 2015 i 2016 roku) w barwach Sevilli wygrał Grzegorz Krychowiak. Co jasne - hiszpańska ekipa wygrywała te rozgrywki najczęściej w historii. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski i Sebastian Mila znów razem w akcji! Ależ sceneria

Były prezydent Sevilli chce walczyć o klub. "Jesteśmy bankrutami"

Jednak od kilku lat Sevilla zmaga się z problemami finansowymi, które sprawiają, że obecnie drużyna z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan nie walczy o najwyższe miejsce w lidze hiszpańskiej, a o utrzymanie. To wszystko prowadzi do napięć w środowisku Sevilli, kibiców klubu oraz byłych działaczy.

Były prezydent Sevilli Jose Maria del Nido Benavente zwrócił się o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia na 9 października. Powodem było m.in. wzięcie dwóch pożyczek przez klub na łączną kwotę 108 milionów euro. 

- Nie spocznę, dopóki nie odsunę obecnych władz, gdyż ich zarządzanie pokazuje, że nie są w stanie prowadzić tego klubu jak należy - grzmiał Benavento cytowany przez "Marcę". Powiedział, że gniew kibiców będzie widoczny przed kolejnym meczem klubu. Jednocześnie sam zapowiedział, że nie pojawi się na demonstracji. - Będę się trzymał z daleka. Nie sądzę, że powinienem być na niej obecny - mówił. 

- Mówię to od czterech lat. Panowie, dryfujemy, jesteśmy bankrutami, jesteśmy w ruinie. A oni chwalili się, że są jednym z najbardziej wypłacalnych klubów w Hiszpanii. Jak bardzo zmieniło się to od posiadania czterech pomocników, którzy graliby w każdej innej drużynie na świecie. To sprawia, że czuję się przygnębiony i naprawdę sfrustrowany - dodał. Wierzy jednak, że klub podniesie się z tej sytuacji.

W obecnym sezonie La Liga Sevilla rozegrała cztery mecze i były to: remis 2:2 z Las Palmas, porażka 1:2 z Villarrealem, remis 0:0 z Mallorcą oraz porażka 0:2 z Gironą. Efekt? 19 miejsce w tabeli dwa punkty na koncie. Mniej, bo jeden, ma ostatnia Valencia. Kolejny mecz Sevilla rozegra w sobotę 14 września o 18:30 u siebie z Getafe

Więcej o: