Pedri "odmłodził" Lewandowskiego. Klasa sama w sobie

Robert Lewandowski dał koncert. Zdobył dwa gole w meczu z Realem Sociedad. - On ma 34 lata, ale fizycznie wygląda, jakby był dwudziestolatkiem - powiedział Pedri na temat dyspozycji polskiego napastnika przed kamerami telewizji "Movistar".

Nareszcie. Robert Lewandowski strzelił gola już w 44. sekundzie spotkania z Realem Sociedad. FC Barcelona szybko wyprowadziła piłkę w środku pola, Pedri podał do Alexa Balde. Obrońca szybko ruszył lewą stroną boiska i wbiegł w pole karne. W końcu dostrzegł wychodzącego Roberta Lewandowskiego i zagrał płaską piłkę do polskiego napastnika, który wykończył kontratak mocnym uderzeniem. 

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Samo spotkanie było bardzo wyrównane. Real Sociedad potwierdził, że jest drużną wyjątkowo nieprzyjemną, a także zdyscyplinowaną taktycznie. Mimo to na tle wymagającego przeciwnika dobrze wyglądał Robert Lewandowski. Barcelona wygrała 4:1, a losy spotkania odmienił Ansu Fati. Po jego wejściu na boisko drużyna Xaviego zdobyła trzy gole. Lewandowski mecz zakończył z dubletem.

Robert LewandowskiLewandowski w trybie turbo. Tak wygląda klasyfikacja strzelców La Liga

Pedri zachwycony Lewandowskim. Docenił polskiego napastnika

Po ostatnim gwizdku głos zabrał Pedri. 19-letni pomocnik, który udzielił wywiadu stacji "Movistar", nie ma wątpliwości, że polski napastnik jest wielkim wzmocnieniem Barcelony.- Lewandowski ma 34 lata, ale fizycznie wygląda, jakby był dwudziestolatkiem. Jego sposób pracy i gole, które zdobywa, to spektakl. Bardzo nam pomaga - ocenił.

Zdaniem Pedriego ważną rolę podczas niedzielnego pojedynku odegrał również Fati. - Ansu ma wielką jakość. Pracujemy i pomagamy drużynie najlepiej, jak umiemy. Mam nadzieję, że rozegram z nim jeszcze wiele spotkań. Ostatni mecz zakończył się remisem, ale mieliśmy wiarę i czuliśmy, że zwycięstwo nadejdzie. Tak się stało. I niech tak będzie już przez cały sezon - podkreślił.

Robert LewandowskiLewandowski strzela i czaruje. Eksperci komentują. "Ruszył"

Barcelona do 64. minuty miała problem z kontrolą przebiegu wydarzeń na boisku. Momentami chaotycznie się broniła przed atakami piłkarzy Realu Sociedad. - To drużyna, która może zrobić krzywdę. Kibice stworzyli niesamowitą atmosferę. Wiedzieliśmy, że mają zawodników o dużej jakości. A jeśli zabierze się im piłkę, to cierpią. Dlatego w drugiej połowie poszło nam zdecydowanie lepiej - zakończył Pedri.

Więcej o: